Leśnik ujawnia!
Ciekawostki ze świata zwierząt i roślin, a także dyskusja o ekologii, ochronie przyrody i tym podobne

Posty: 2   •   Strona 1 z 1
Avatar użytkownika
krzysiek4
Przyjaciel
 
Posty: 2664
Dołączył(a): poniedziałek, 27 sty 2014, 17:58
Lokalizacja: Peloponez

Leśnik ujawnia!

przez krzysiek4 » czwartek, 10 sie 2017, 06:20


Jak ekolodzy zdewastowali Puszczę Białowieską



Obrazek

Park narodowy Las Bawarski - efekty plagi kornika drukarza





W 2007 r. do wycięcia było 29 drzew z kornikiem drukarzem. Ekolodzy na lata zablokowali wycinkę - dziś martwe jest ponad 834 tys. świerków - ponad 8 proc. drzewostanu Puszczy.


Dokumenty przedstawiające historię dewastacji drzewostanu Puszczy Białowieskiej przedstawił Adam Hempel - były pracownik Lasów Państwowych. Historia, którą opowiadają, pokazuje, że za obecny stan Puszczy odpowiadają przede wszystkim ekolodzy z podlaskiego oddziału Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot.

Był 2007 r., gdy leśnicy dostrzegli 29 świerków zajętych przez dewastującego lasy kornika drukarza. Metoda postępowania w takich sytuacjach jest prosta - dokonuje się wycinki sanitarnej, by kornik nie zeżarł całych hektarów lasu. W tym przypadku jednak zajęte przez szkodnika drzewa rosły na terenie ścisłego rezerwatu, więc do wycinki potrzebna była zgoda Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody. Zgoda, która w takiej sytuacji wydawała się czymś oczywistym, została zablokowana przez pisma ekologów z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot, którzy postanowili wcielić się w rolę obrońców drzew i korników.

Udało im się zablokować sanitarne wycinki na lata. Kornik w międzyczasie żarł drzewa i rozprzestrzenił się po całej Puszczy. Do 2017 r. kornik drukarz uśmiercił 834 tys. świerków, co stanowi ponad 8 proc. drzewostanu białowieskich lasów.

Zdaniem leśników katastrofy można było uniknąć, gdyby odpowiednio wcześnie wyciąć chore drzewa. Pracownicy leśni mieli jednak ręce związane przez działalność ekologów z PnRWI.

Ekolodzy natomiast stosowali w swoich pismach specyficzne argumenty. Np., że kornik drukarz to też istota, ma prawo rozmnażać się i zjadać świerki. Zarzuty leśnika skomentował w rozmowie z naTemat inicjator akcji blokowania wycinki sanitarnej - Adam Bohdan:

Jestem z tego dumny, że zablokowaliśmy wówczas wycinkę należało naturze pozwolić by sama zadziałała. W puszczy jest za duża populacja świerków. Dzięki działalności kornika ubędzie ich. W to miejsce pojawią się bardziej urozmaicone gatunki, na których kornik nie żeruje.

Przykładem wielkich lasów, które padły ofiara kornika drukarza jest m. in Las Bawarski i lasy Szumawy w Czechach.


http://gosc.pl/doc/3997666.Lesnik-ujawn ... ialowieska


-


Obrazek

Przykład lewackich idiotów



-



Tak dzisiaj wygląda Puszcza Białowieska;

http://aktua.republika.pl/korniki.html


-
Co­kol­wiek będzie, co­kol­wiek się sta­nie, Jed­no wiem tyl­ko: spra­wied­li­wość będzie, Jed­no wiem tyl­ko: Pol­ska zmartwychwstanie.

Avatar użytkownika
krzysiek4
Przyjaciel
 
Posty: 2664
Dołączył(a): poniedziałek, 27 sty 2014, 17:58
Lokalizacja: Peloponez

Re: Leśnik ujawnia!

przez krzysiek4 » środa, 16 sie 2017, 10:39

Puszcza Białowieska: Jak z kornika zrobić polityka


Obrazek



Trwa wojna, jaką organizacje nazywające siebie ekologicznymi wytoczyły polskiemu rządowi, a szczególnie ministrowi środowiska Janowi Szyszko, kiedy ten zdecydował się ratować Puszczę Białowieską przed starciem jej na próchno przez korniki. Ostatnia odsłona tego konfliktu to decyzja Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, podjęta zapewne pod presją międzynarodówki ekologicznej Greenpeace. Zgodnie z wyrokiem, Polska powinna natychmiast zaprzestać wycinki sanitarnej na terenie puszczy.



Polski rząd, dobrze wiedząc, że respektowanie orzeczenia trybunału oznacza dla lasu wyrok śmierci, po prostu nie stosuje się do werdyktu. Likwidacja chorych drzew trwa więc dalej – i dobrze, bo usunięcie każdego „zakornikowanego” oznacza uratowanie życia kilku innym, zdrowym okazom. – Obecnie w Puszczy Białowieskiej jest około 1,3 mln zarażonych kornikiem drzew. Trzeba je wyciąć jeszcze w tym roku, bo zniszczenia będą znacznie większe – mówi minister środowiska. Jan Szyszko cierpliwie objaśnia w mediach arkana pracy leśnika, ale dla niektórych jest to tylko „wołanie na puszczy” – w tym przypadku Białowieskiej.



Kornika zaprosili towarzysze z czasów PRL


„Wojna o puszczę” trwa więc dalej. Czy Polakom znane są jednak jej wszystkie źródła i aspekty? Spróbujmy rzucić światło na kilka z nich. Najpierw postawmy pytanie, które dziwnym trafem w debacie o Puszczy Białowieskiej pada niezwykle rzadko albo i wcale. Co doprowadziło do tak zmasowanego ataku kornika na puszczańskie świerki? Odpowiedzi należy szukać w zmianach środowiska w otoczeniu puszczy, dokonanych w okresie socjalizmu. Chodzi tu głównie o zabiegi hydrotechniczne i melioracyjne, które w tamtych latach prowadzono, przeważnie nie licząc się z konsekwencjami, jakie przyniosą one dla przyrody. Wówczas bowiem najważniejsza była wola partyjnego aparatu i trzeba ją było wykonać bez względu na koszty.



W tym przypadku zapadła decyzja o budowie na Narwi ogromnego zbiornika, zwanego dziś „Siemianówką”. Oficjalnym powodem inwestycji był niedobór wody w ówczesnym województwie białostockim, a nieoficjalnym (wydaje się, że bardziej wiarygodnym) – zachcianka tuzów z komitetu wojewódzkiego PZPR. Chcieli oni zafundować sobie „pod nosem” sztuczne jezioro, przy którym mogliby luksusowo wypoczywać po trudach utrwalania władzy ludowej. Teren jest do tego idealny – jezioro, a przy nim Puszcza Białowieska, do której można wpadać na „polowanko”, np. na żubra.



Puszczy jednak realizacja pomysłu ludzi partii nie wyszła na zdrowie. W ciągu bowiem kilkudziesięciu lat od czasu powstania „Siemianówki”, która zajmuje niebagatelną powierzchnię 3 250 hektarów (aby ją zbudować wysiedlono i zalano co najmniej 5 wsi), w Puszczy Białowieskiej bardzo mocno obniżył się poziom gruntowy wód. To bardzo zaszkodziło drzewostanowi, zaś szczególnie mocno dotknęło świerki, odznaczające się płytkim systemem korzeniowym. Bez dostatecznej ilości wody mocno osłabły, a na to czekały tylko korniki, które bezzwłocznie przypuściły zmasowany atak. Trzeba wiedzieć, że kornik obsiada świerki słabe, stare i chore. Tak więc, gdyby iglaki miały tyle wody, ile potrzebują, robak nie wyrządziłby w puszczy aż tak wielkiego spustoszenia.



Dzieła zniszczenia dopełnił wydany przez rząd PO na życzenie Greenpeace zakaz wycinki chorych drzew w Puszczy Białowieskiej.




Ekolodzy trąbią na cały świat, że puszcza obroni się sama. Dodają jeszcze, że człowiek nie może ingerować w naturalny system. Spóźnili się jednak z tymi dobrymi radami co najmniej o jakieś 30 lat. Powinni tak wówczas radzić m.in. komunistycznym budowniczym zalewu „Siemianówka”, bo to oni bardzo silnie zaingerowali w środowisko naturalne, które przez to, tak naprawdę przestało być naturalne. Obecna wycinka sanitarna jest jedynie próbą zatrzymania dewastacji puszczy, która rozpoczęła się za czasów PRL, a nawet wcześniej, bo i zaborcy, i okupanci, a nawet pewna angielska firma w okresie międzywojnia, dali się lasowi mocno we znaki. To jednak całkiem inna opowieść.



Wracając do tego, co dziś Puszczy Augustowskiej naprawdę zagraża, można by na pewno wymienić dwóch jej szkodników – i to gorszych od korników. Chodzi o utopijne podejście do ochrony lasu prezentowane przez niektóre organizacje ekologiczne oraz wspierające je środowiska polityczne i medialne. Te siły nie po raz pierwszy zwierają swoje szeregi, bynajmniej nie w interesie Puszczy Białowieskiej, ale po to, by ogłaszając się jej obrońcami, osiągnąć własne cele ideologiczne, finansowe i polityczne.



Powtórka z niedawnej historii


Ostatnią tzw. wojnę o puszczę środowiska te prowadziły kilka lat temu (2009-2012), kiedy to za rządów PO, próbowano odgórnie powiększyć obszar Białowieskiego Parku Narodowego. Realizacja tego pomysłu tzw. ekologów w żaden sposób nie poprawiłaby bezpieczeństwa pierwotnej, bezcennej części puszczy, gdyż ta już od dawna jest objęta maksymalną ochroną w Parku Narodowym. Utrudniłaby jednak bardzo życie miejscowej ludności, która od pokoleń żyje z puszczy i ją najlepiej chroni. Dlatego też odpowiednie samorządy zdecydowanie sprzeciwiły się projektowi, co miało w tej sprawie wagę decydującą. Dla PO, która chciała się wspomnianym rozszerzeniem przypodobać międzynarodówce Greenpeace, okazało się to klęską polityczną, bo wyborcy, których miała w tych rejonach mnóstwo, odwrócili się od niej. Teraz większość z nich zasiliła szeregi elektoratu PiS, partii działającej w puszczy zgodnie z ich oczekiwaniami. Działacze Greenpeace zapowiedzieli wówczas, że jeśli chodzi o puszczę, nie jest to ich „bój ostatni”, a obecne wydarzenia są tego dowodem.



Co natomiast można jeszcze powiedzieć o utopijnej, a więc niebezpiecznej postawie organizacji ekologicznych – takich jak m.in. wspomniana Greenpeace – które na sztandarach wypisały sobie hasło: „nie ingerować w przyrodę”? Przecież tak samo kilka ładnych lat temu postąpiły w przypadku Biebrzańskiego Parku Narodowego. Najpierw, zgodnie z żądaniem ekologów, ministerstwo środowiska zabroniło tam rolnikom kosić okoliczne łąki (co robili od stuleci), bo niby miało to szkodzić przyrodzie. W wyniku tej błędnej decyzji z nieskoszonych, zarośniętych łąk wyniosły się rzadkie gatunki ptaków, które nie mogły już tam zakładać gniazd. Ministerstwo poszło po rozum do głowy, zniosło zakaz koszenia i zaczęło prosić, namawiać, wręcz błagać rolników, żeby powrócili do dawnego obyczaju. Problem w tym, że po latach dawne łąki łąk już nawet nie przypominały. Trzeba było znaleźć rozwiązanie. Kosztem podatników, od dłuższego już czasu przeznaczane są pokaźne sumy na wynajęcie firm, które łąki koszą specjalnie przystosowanymi ratrakami. Czy rzadkie okazy ptaków powrócą na swoje niegdyś tereny? O to być może trzeba zapytać tzw. ekologów. Oni ponoć najlepiej znają się na przyrodzie.



Adam Białous

http://www.pch24.pl/puszcza-bialowieska ... z4puBqPI8B


-
Co­kol­wiek będzie, co­kol­wiek się sta­nie, Jed­no wiem tyl­ko: spra­wied­li­wość będzie, Jed­no wiem tyl­ko: Pol­ska zmartwychwstanie.

Posty: 2   •   Strona 1 z 1

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Teraz jest wtorek, 22 sie 2017, 07:09