Ciekawe artykuły z innych stron
Wartościowe materiały filmowe z sieci, zdjęcia itp.

Posty: 152   •   Strona 15 z 16   •   1 ... 12, 13, 14, 15, 16
Avatar użytkownika
krzysiek4
Przyjaciel
 
Posty: 2684
Dołączył(a): poniedziałek, 27 sty 2014, 17:58
Lokalizacja: Peloponez

Re: Ciekawe artykuły z innych stron

przez krzysiek4 » poniedziałek, 19 gru 2016, 07:21

Słowiańska koncepcja post-unijnej Rzeczpospolitej


Obrazek



Pytaniem nie jest to czy UE się rozpadnie, tylko kiedy to nastąpi i co ją zastąpi?


Ojciec Andrew Phillips, w swym niedawnym artykule zatytułowanym „Co zastąpi Unię Europejską?”, kreśli genezę jej powstania i przyszłość.

Formalnym fundamentem UE był tzw. „Wspólny Rynek”, którego przygotowaniem zajmował się belgijski polityk i rewolucjonista, współpracownik Trockiego, Paul Henri Spaak. Z jego to poruczenia baron Robert Rotszyld przygotował Traktat Rzymski, który został podpisany w Palazzo dei Conservatori.

Obaj panowie wiedzieli, że pałac ten został zbudowany na ruinach starorzymskiej świątyni Jupitera. Miejsce to miało ogromne znaczenie w świecie pogańskim. Co roku rzymski Senat rozpoczynał swe pierwsze posiedzenie w tej właśnie świątyni. Na dodatek była ona kontynuacją greckiego Panteonu i Zeusa, którego ołtarz nazwany jest w Nowym Testamencie „siedliskiem szatana”.

Od momentu podpisania upłynęło już wiele lat i obecna Unia chyli się ku upadkowi. Dziś były premier Belgii Guy Verhofstadt, a obecny członek Parlamentu Europejskiego, z rozbrajającą szczerością nazywa Brexit, ucieczką szczurów z tonącego okrętu. Jak i inni unijni biurokraci, wie on najlepiej, że nadszedł ten czas. Przy czym pytaniem nie jest to czy UE się rozpadnie, tylko kiedy to nastąpi i co ją zastąpi?

W sobotnich głównych wiadomościach rosyjskiej telewizji publicznej RTR, jako czołową informację przedstawiono zajścia w Warszawie[ii]. Prowadzący program, Sergei Briulov , w następujący sposób skomentował to wydarzenie (cytuję):

Rzeczpospolita to więcej niż państwo, to koncepcja, przy czym jest to słowiańska koncepcja. Dzieli się ona na Rzeczpospolitą A i B. Pierwszą personifikuje postać Donalda Tuska, a drugą Jarosława Kaczyńskiego. Niestety obecnie Rosja ma problemy z nimi oboma.

Niestety problemy z nimi ma nie tylko Rosja, ale każdy uczciwy i myślący Polak. Obie one są kierowane przez obce agentury i wspólnie przygotowują nam kolejny POPiS. W tragicznej historii Polski nie było jeszcze wojny domowej i obca agentura pragnie to „niedopatrzenie” jak najszybciej skorygować.

Wprawdzie istnieje też liczebnie niewielka Rzeczpospolita C, której członkowie nie upatrują sobie przyszłości w wasalskiej zależności od obcych mocarstw, ale za to z niecierpliwością oczekują możliwości wejścia III RP do swoistej „nacjonalistycznej międzynarodówki”. Gdy w Białym Domu zasiądzie Donald Trump, w Wielkiej Brytanii wygra wybory neo-nazista Farage, we Francji LePen, a w Niemczech i Austrii jakiś nowy Hitlerek, to wtedy na złotej tacy podadzą oni „Chrystusowi Narodów”, uosobionemu przez dogorywającą unijną kolonię pod nazwą III RP, wszystko to co Mu się słusznie należy. O niczym innym ci zachodni „patrioci” nie mogą przecież myśleć! Tak przynajmniej uważają nasi „niezależni nacjonaliści”.

Czas pokarze jak ułożą się sprawy. Jedno już teraz nie ulega jednak wątpliwości. Fakt, że paradoksalnie idea słowiańskiej Rzeczpospolitej rozbrzmiewa z Moskwy a nie Warszawy, dobitnie pokazuje, że nie może być mowy o żadnej odnowie, dopóki obywatele nie wstaną z kolan i nie zaczną suwerenne działać zgodnie z własnym interesem i honorem.



http://drnowopolskiblog.neon24.pl/post/ ... pospolitej



-
Co­kol­wiek będzie, co­kol­wiek się sta­nie, Jed­no wiem tyl­ko: spra­wied­li­wość będzie, Jed­no wiem tyl­ko: Pol­ska zmartwychwstanie.

Avatar użytkownika
krzysiek4
Przyjaciel
 
Posty: 2684
Dołączył(a): poniedziałek, 27 sty 2014, 17:58
Lokalizacja: Peloponez

Re: Ciekawe artykuły z innych stron

przez krzysiek4 » piątek, 13 sty 2017, 18:24

WOŚP – czyli Wielka Orkiestra Świątecznego Przekrętu


Obrazek



Jestem idiotą! Tak nazywają mnie ludzie, za to, że mam czelność krytykować „bohatera narodowego” Jurka Owsiaka i jego WOŚP. Ten „wybawca Polaków” ratujący tysiące istnień ludzkich rocznie jest praktycznie nietykalny. Nikt nie może zadawać mu niewygodnych pytań i oczekiwać rzetelnych odpowiedzi, bo przecież on ratuje życia…

Czy tak jest naprawdę?


Do ludzi nie trafiają niestety żadne argumenty, w których ktoś podaje w wątpliwość działalność WOŚP. Jak ktoś ma czelność coś zarzucać Owsiakowi, to jest bezduszny, nieczuły na cierpienie dzieci itp. „Przecież on robi tyle dobrego”, „nie oczerniajcie go, bo poświęca się by ratować innych”, „najpierw sami coś dla kogoś zróbcie zanim zaczniecie go krytykować” to oczywiście tylko niektóre teksty obrońców Owsiaka.

Więc ja nie będę tu pisał o jakichś niejasnych rozliczeniach, o tym ile Owsiak przeznacza na sprzęt dla szpitali, ile bierze dla siebie, za co organizuje Woodstock. Nie będę pisał o tym, że nie podobają mi się niejasne powiązania WOŚP ze „Złotym Melonem” czy „Mrówką Całą”. Nie będę pisał o tym, że Jurek zbiera pieniądze na to, za co już wszyscy zapłaciliśmy w podatkach. Napiszę tu o czymś, o czym nikt z popierających Owsiaka się na pewno nigdy nie zastanawiał. Zanim ktokolwiek oceni mnie z góry, niech spróbuje sobie odpowiedzieć na dwa bardzo proste, ale ważne pytania.

1. Ile kosztuje nas WOŚP?

Niestety, żyjemy w świecie gdzie nic nie ma za darmo. To jest oczywiste. Nawet Owsiak musi z czegoś żyć, pewnie coś tam zarabia na orkiestrze. Ile pieniędzy i w jaki sposób je zarabia mnie teraz nie interesuje, faktem jest, że za coś musi wyżyć i to jest normalne.

Podczas organizacji koncertów WOŚP, w całej Polsce zaangażowane są setki tysięcy osób. Trzeba postawić sceny w wielu miastach, ogarnąć nagłośnienie, zapewnić uczestnikom imprezy bezpieczeństwo angażując służby porządkowe (ochrona, policja, straż miejska) zapewnić opiekę medyczną (karetki, lekarze itp.) usługi bankowe, łącza telefoniczne, internetowe, wynajęcie placów, sal na zorganizowanie imprez… to wszystko niestety kosztuje. Jeżeli ktoś myśli, że tego dnia wszyscy pracują za darmo, bo jest WOŚP, to muszę przypuszczać, że jest w błędzie. Za darmo to pracują ci wszyscy wolontariusze, którzy zbierają pieniądze (chociaż nie zawsze bo zdarzają się przypadki „majstrowania” przy puszkach, ale to zostawmy w spokoju).

Więc tak, to wszystko, co dzieje się tego jednego dnia kosztuje. Ile kosztuje? Nikt nigdy tego nie powiedział. Dla porównania podam, ile kosztował Sylwester w Krakowie w 2013r. Organizacja sceny, artystów, służb porządkowych, czasu w telewizji kosztowała miasto 5 mln zł. Imprezę Sylwestrową w Krakowie zabezpieczało 5 karetek pogotowia, wóz strażacki, nad bezpieczeństwem czuwało 200 ochroniarzy, 250 policjantów i 120 strażników miejskich. 5 mln zł to koszty imprezy organizowanej w jednym mieście.

Nie przypuszczam by tak wysoki koszt organizacji był podczas organizowania WOŚP, ale to wszystko kosztuje, (przelot F16, aukcje wygrywane przez polityków, którzy płacą za nie publicznymi pieniędzmi) ktoś za to płaci, a kto? Podatnicy. Przyjmijmy, że organizacja koncertu WOŚP w jednym mieście wyniesie z 3 mln zł (wliczam w to wszystko, ochronę, policję służby medyczne, straż miejską, wynajęcie sprzętu, postawienie sceny, za co odpowiedzialny jest samorząd, czas telewizyjny, a nawet koszty posprzątania po takiej imprezie). Pomnożyć to razy dziesięć większych miast w Polsce, daje koszty organizacji w wysokości ok. 30 mln zł. To, że to wszystko kosztuje chyba wie każdy, to, że ludzie tego dnia nie pracują za darmo jest chyba oczywiste.

Więc mogę przypuszczać, że w tym roku państwo, czyli my, podatnicy, wydaliśmy ok. 30 mln zł, z publicznych pieniędzy, na organizację koncertów po to, by WOŚP zebrała 40 mln zł od ludzi, z czego połowę, czyli 20 mln, przeznaczy na sprzęt dla szpitali.

Reszta wiadomo: koszty własne, działalność propagatorska, usługi obce, wszystko to, co wpisane jest w sprawozdaniach finansowych WOŚP itp. Tylko co się pod tymi hasłami kryje? Bo na pewno nie postawienie sceny koncertowej w każdym mieście, za co odpowiedzialne są samorządy, a na samorządy pieniądze dajemy my, podatnicy. Czyli przypuszczam, że wydano ok 30 mln zł z naszych, publicznych pieniędzy by zebrać od ludzi 20 mln zł i przeznaczyć to na sprzęt… Oczywiście Orkiestra gra w wielu miastach, a nie tylko w dziesięciu, więc koszty organizacji i zapewnienia porządku mogą być znacznie wyższe. Do tego dochodzą takie „rarytasy” jak przelot Owsiaka samolotem w eskorcie dwóch myśliwców F16.

Czy nie lepiej byłoby zamiast na zorganizowanie tej szopki, koszty imprezy przeliczyć i przeznaczyć na brakujący sprzęt do szpitali? Nikt nigdy takich wyliczeń nie robił, nikt nie wie ile kosztuje organizacja koncertów WOŚP w całej Polsce, dlaczego? Bo być może te koszty są zbliżone do sumy pieniędzy zbieranych na pomoc dzieciom tego dnia, albo nawet znacznie je przewyższają, a wtedy cała ta orkiestra traciłaby sens. Więc zanim zaczniecie panicznie bronić Owsiaka i jego działalności, warto się też zastanowić ile to kosztuje i czy ta zbiórka naprawdę się opłaca? Chociaż być może się mylę, być może nawet prąd, którego zużywa się sporo, jest tego dnia „za darmo”.

2. Pytanie drugie, moim zdaniem najważniejsze. Dlaczego Owsiak to robi?

No właśnie, dlaczego? Obrońcy Owsiaka tłumaczą, że gdyby nie on w szpitalach nie byłoby potrzebnego sprzętu, ludzie by umierali, że wyręcza Rząd, którego nie stać na zakup sprzętu do szpitali, że ratuje życia… A ja się pytam, dlaczego? Odpowiedź wydaje się banalnie prosta: „bo rządzą nami tacy politycy, którzy mimo tego, iż zdzierają z nas co miesiąc ogromne sumy pieniędzy z podatków, między innymi na służbę zdrowia, nie są w stanie zapewnić nam odpowiedniej opieki zdrowotnej”. No i każdy popierający WOŚP myśli: „bardzo dobrze, że jest Owsiak, bo zapewnia to, czego politycy nam nie zapewniają, dba o ludzi, troszczy się o ich los, ratuje życia…”

Przez 22 lata… Co roku wychodził na scenę, zdzierał głos i dziękował za wrzucone do puszek pieniądze. Ja się pytam, dlaczego przez te 22 lata po zakończonej zbiórce nie powiedział ze sceny słów typu:

„Ludzie, co z wami? Obudźcie się! Nie widzicie, co się dzieje? Co roku muszę zbierać od was pieniądze by przeznaczać je na pomoc chorym! Co roku dzięki moim zbiórkom przeznaczam 30 – 40 milionów zł, waszych pieniędzy na sprzęt, który powinien być zakupiony przez Rząd. Wy wydajecie swoje pieniądze, a politycy rocznie przyznają sobie premie wynoszące nawet 40 mln zł. Politycy wolą przeznaczyć te pieniądze dla siebie zamiast wydać na brakujący sprzęt. Nie może być tak, że w kraju gdzie służba zdrowia finansowana jest z publicznych pieniędzy, tych pieniędzy na sprzęt brakuje, gdy tymczasem politycy pławią się w luksusach, a ja muszę zbierać pieniądze od was, żeby zaopatrzyć szpitale! Zróbcie coś z tym i pamiętajcie o tym przy następnych wyborach! Żebym pieniądze z następnej zbiórki mógł przeznaczyć na kosztowne operacje, wózki inwalidzkie, protezy itp. rzeczy, by wiele osób realnie odczuło pomoc z naszej strony i by te osoby mogły korzystać z zakupionego sprzętu także w swoich domach, a zaopatrywaniem szpitali niech zajmie się w końcu Rząd, bo to ich konstytucyjny obowiązek!”

Czy kiedykolwiek z ust Owsiaka padły takie bądź podobne słowa? Nie. Dlaczego? Ponieważ Owsiak nie chce, żeby w tym kraju było normalnie, on nie chce by Rząd znalazł pieniądze w budżecie na brakujący sprzęt, nie chce atakować rządzących i wspiera „jedynie słuszną opcję polityczną”. Powstało takie kółko wzajemnej adoracji. Dla Tuska, Owsiak jest wzorem, który „bezinteresownie zbiera pieniądze i pomaga potrzebującym” i popiera jego działania. Za to Owsiak rewanżuje się Tuskowi wygłaszając jakieś negatywne opinie o PiS, Kościele itp. Dlaczego Owsiak nie skrytykuje choć raz Rządu za to, że nie ma pieniędzy na służbę zdrowia?

Dlaczego podczas tych 22 zbiórek Owsiak ani razu nie stwierdził, że to jest nienormalne, że brakuje pieniędzy na sprzęt medyczny, ale nie brakuje ich np. na nagrody dla polityków? Nie jest w stanie powiedzieć głośno, żebyśmy następnym razem zastanowili się, na kogo oddać głos, skoro takie sytuacje w Polsce mają miejsce, że na sprzęt do szpitali konieczna jest dodatkowa zbiórka pieniędzy. Ale za to bez oporów rzuca hasłami typu „gońcie dziadygów” opisując w ten sposób dziennikarzy, którzy zadają mu niewygodne pytania o np. spółkę „Złoty Melon”. Według niego to wylewanie nienawiści i zazdrość. To ja się pytam czym jest dla niego wydawanie publicznych pieniędzy przez polityków na siebie, zamiast na sprzęt do szpitali, bo tego chyba nigdy Owsiak głośno nie powiedział? Dlaczego ten, dla wielu z was, autorytet moralny, popiera ludzi, którzy nasze pieniądze zamiast na sprzęt, wydają na swoje premie i nie jest w stanie głośno ich skrytykować? Ktoś powie, że „przecież PO nie rządzi cały czas”. No ale co to ma do rzeczy? Owsiak nie jest w stanie skrytykować nikogo kto jest u władzy i kto tych pieniędzy na szpitale nie przeznacza, bo jest mu to na rękę, dzięki czemu on może organizować swoje zbiórki.

Za to jest w stanie głośno skrytykować Kościół, Macierewicza czy ludzi, którzy zadają mu niewygodne pytania. Dlatego nie popieram Owsiaka i jego wątpliwej działalności charytatywnej. Nie wspieram Owsiaka, bo jego działalność opiera się na zasadzie: „dajcie mi 100 zł, a ja z tego za 40 zł kupię bułki i nakarmię głodnych, a Wy będziecie mi dziękować, że pomogłem potrzebującym”

I nie jest idiotą ten, co ma do tej działalności jakieś wątpliwości, tylko ten, który ślepo wierzy w „bezinteresowną pomoc” swego guru, nie zastanawiając się nawet nad podstawowymi, bardzo prostymi pytaniami. Idiotą jest ten, który na proste pytania nie jest w stanie odpowiedzieć, za to wchodzi na stół i szuka słoika.



http://dakowski.pl/index.php?option=com ... Itemid=100

http://wmeritum.pl/wosp-czyli-wielka-or ... retu/28122



-
Co­kol­wiek będzie, co­kol­wiek się sta­nie, Jed­no wiem tyl­ko: spra­wied­li­wość będzie, Jed­no wiem tyl­ko: Pol­ska zmartwychwstanie.

Avatar użytkownika
krzysiek4
Przyjaciel
 
Posty: 2684
Dołączył(a): poniedziałek, 27 sty 2014, 17:58
Lokalizacja: Peloponez

Re: Ciekawe artykuły z innych stron

przez krzysiek4 » piątek, 27 sty 2017, 16:30

Kompletny odlot Orła Białego

Żądanie haraczu wylicytowanego jeszcze w latach 90. na zawrotną sumę 65 mld dolarów nie ma żadnych podstaw prawnych, historycznych ani moralnych



Obrazek


Bez Rosji „nie byłoby w ogóle wolności”, a Związek Sowiecki „dał możliwość Polakom wrócić do swojej tożsamości polskiej” kto tak uważa? Nowy kawaler Orderu Orła Białego Szewach Weiss!

Odznaczając go, prezydent Andrzej Duda w sposób spektakularny manifestuje w najlepszym przypadku głęboką ignorancję, w gorszym – arogancję i nonszalancję, lekceważenie polskiej wrażliwości historycznej i polskiej racji stanu.

Urodzony w Polsce i w latach II wojny światowej uratowany przez Polaków przed niemiecką zagładą, Szewach Weiss jest etatowym funkcjonariuszem PPP (państwa położonego w Palestynie) – byłym wojskowym, propagandystą i politykiem, którego karierze patronowały tamtejsze służby i partia socjalistyczna. Skierowany do post-PRL-u jako ambasador, zadomowił się w warszawskim życiu publicznym jako wujek dobra rada od stosunków polsko-żydowskich. Od lat media z lewej i prawej strony głównego ścieku upierają się kreować go na zacny autorytet, „wielkiego przyjaciela Polaków” etc. W ostatniej dekadzie na ten fałszywy wizerunek nie musi już tak ciężko pracować żydowska gazeta dla tubylców „Gazeta Wyborcza”, ponieważ obowiązek ten wzięli na siebie dziennikarze i publicyści „niepokorni” i „niezależni”. Z panicznego lęku przed oskarżeniem o antysemityzm, p.o. prawicowe media konsekwentnie przemilczają drastyczne realia historyczne i współczesne wojny prowadzone przez elity żydowskie z niepodległą Polską, za to raczą nas niekończącym się festiwalem występów Weissa, służącego jako rzadki okaz dobrego Żyda, życzliwego Polsce i Polakom niczym Jankiel z „Pana Tadeusza”. Weiss jako rzekomy pozytywny wyjątek od antypolskiej reguły pozwala zachować dobre samopoczucie autorom „Do Rzeczy” czy „Warto rozmawiać”, pomimo praktykowania przez nich tak żałosnej a ewidentnej autocenzury.

Usilnie nadymany balon pęka jednak od czasu do czasu, a przynajmniej mocno flaczeje, kiedy panu ambasadorowi, z przyczyny chwilowej utraty służbowej czujności, zdarza się przejawić nadmierną szczerość. Takich chwil zapomnienia i wynikających stąd „momentów prawdy” (to ostatnie to termin techniczny z języka sowieckich służb) było już całkiem sporo i z tego punktu widzenia gadatliwość Weissa ma także niewątpliwe zalety. Zawsze przecież warto polecić niektóre z jego felietonów, pisanych na łamy stołecznych gazet korzystających zeń poniekąd w charakterze „Alibi-Jude”. Na przykład nieśmiertelny, aż dziw, że wciąż dostępny w sieci tekst pt. „Amchu” (www.rp.pl/artykul/190 049-Amchu.html#ap-2), ze wszech miar godzien jest polecenia, zwłaszcza tym z nas, którzy dali się wpędzić w kompleks winy na tle rzekomego antysemityzmu bez Żydów. Szewachowi Weissowi zawdzięczamy również jedyną, bądź co bądź, skonkretyzowaną informację na temat spotkania rządu warszawskiego z rządem PPP w roku 2011, kiedy to cały niemal gabinet z Alej Ujazdowskich poleciał do Tel Awiwu, do dziś nie bardzo wiadomo po co, otóż wówczas to Weiss napisał, że rozmowy (o czym właściwie?) przebiegały w tak przyjaznej atmosferze, że na koniec zebrani wspólnie śpiewali piosenki (w jakim języku?). Weiss nie jest przecież jednak wyłącznie facecjonistą i sentymentalistą, bo przecież zdążył się nam otwarcie zaprezentować jako poważny wspólnik tej gangsterskiej szajki, która usiłuje dokonać na Polakach wymuszenia rozbójniczego, dla zmylenia przeciwnika nazywanego „restytucją mienia”.

Jak wiadomo, ale przecież nigdy dosyć powtarzać, żądanie haraczu wylicytowanego jeszcze w latach 90. na zawrotną sumę 65 mld dolarów nie ma żadnych podstaw prawnych, historycznych ani moralnych. Wypłaty żądają bowiem od nas bezczelni łajdacy niemogący powołać się na cywilizowane prawo dziedziczenia, pragnący prawem kaduka ustanowić precedens na gruncie prawa plemiennego. Szewach Weiss publicznie te uroszczenia podtrzymuje, otwarcie deklarując trybalistyczne, a więc w istocie rasistowskie podejście do rzeczy, co Szanowny Czytelnik na własne uszy może wyłowić z chaosu pokrętnych wypowiedzi Weissa w rozmowie z niżej podpisanym, w nagraniu dostępnym również w sieci, pomimo nalegań samego JE Ambasadora, aby zostało usunięte (www.youtube.com/watch?v=q2iLkBaUqxI albo też www.youtube.com/watch?v=-Rx33ZBEC5A). Warto przypomnieć, że ten „przyjaciel Polski” ani na moment nie schodzi przecież z posterunku, na którym postawiło go jego państwo, konsekwentnie podtrzymując np. dogmat kłamstwa jedwabieńskiego, który należy dziś do pryncypialnych punktów w akcie oskarżenia, jakim posługują się Żydzi w swej polityce kija i marchewki względem Polaków. Wytrwale pełni rolę rzecznika interesów PPP nawet wbrew oczywistym faktom, jak wówczas, kiedy usprawiedliwiał skandaliczny wybryk generała-lotnika Amira Eshela, który złamawszy przepisy ruchu lotniczego, na polskim niebie dawał upust swym antypolskim resentymentom, wyjaśniając z butą: „800 lat słuchaliśmy Polaków i więcej już nie musimy”.

Fachowe odwracanie kota ogonem jest z pewnością specjalnością Szewacha Weissa, ale czy zasługującą aż na wyróżnienie naszym najwyższym orderem państwowym? Najwyraźniej słusznym zdaje się to prezydentowi Rzeczypospolitej, który przewodnicząc Kapitule Orła Białego, wybiera się do PPP, aby tam przewiesić wielką wstęgę tego orderu przez ramię tak wytrawnego krętacza. Rozumiem, że pan prezydent robi to albo z naiwnej głupoty, albo z cynicznego wyrachowania – tertium non datur. Jeśli zachodzi ta druga okoliczność, to jakich spodziewa się z tego publicznego aktu hipokryzji profitów dla Polski? Jakie interesy wymagają udziału, ba! inicjatywy w takich spektaklach zakłamania? Zapewne te same, które skłaniają prezydenckiego ministra do głośnego reklamowania wizyty Andrzeja Dudy nie w Tel Awiwie, a w Jerozolimie. Warto uświadomić sobie, jak poważna jest to koncesja na rzecz PPP, zwłaszcza w kontekście niedawnej uchwały Rady Bezpieczeństwa ONZ, mocnych gestów Watykanu zmierzających w stronę uznania państwa palestyńskiego, a także trwających właśnie obrad konferencji paryskiej w sprawie pokoju na Bliskim Wschodzie przy absencji polityków PPP. Jeśli w tych okolicznościach Warszawa narzuca się z uznaniem suwerenności izraelskiej w Jerozolimie, to za co właściwie? Jakich politycznych korzyści spodziewa się pan prezydent po takich demonstracjach?

Oby przynajmniej była w tym jakaś polityka, a nie tylko obłędna kontynuacja programu, który sformułował śp. Lech Kaczyński podczas swej wizyty w PPP w 2006 r.: – I mogę państwa zapewnić, że chociaż rządy w Polsce się zmieniają, jak w każdym demokratycznym państwie, to polityka wobec Izraela się nie zmieni. Ale czy przypadkiem rezultatem tej niezmienności i bezalternatywności w oficjalnych stosunkach polsko-żydowskich nie okażą się tym razem poważniejsze akcje odwetowe – zamachy na terytorium Rzeczypospolitej, za które odpowiedzialność natychmiast przypisana zostanie islamskim terrorystom? Ci ostatni przecież zawsze ochoczo przyznają się do wszystkiego, na jakichś portalach czujnie monitorowanych przez obdarzonych nadzwyczajnym instynktem ekspertów w rodzaju Rity Katz albo profesora Shlomo Shpiro (patrz: zamach berliński)? A nie daj Boże, jako pierwszy z miejsca tragedii może znów raportować będzie Richard Gutjahr, który wykazał się już takim niesłychanym wyczuciem chwili i w Nicei, i w Monachium? Do czegóż mogłyby prowadzić takie „akcje ISIS” w Polsce?

Może wreszcie dostarczyłyby stosownego pretekstu do udzielenia Polsce „bratniej pomocy”, skoro „zagrożenie demokracji” jakoś nie wystarcza, a akcja z uchodźcami-nachodźcami ani napuszczanie na nas rezunów ukraińskich jakoś nie chwyta? A przecież nasi sojusznicy nie musieliby nam spieszyć z „bratnią pomocą” z bardzo daleka – od kilku dni są już na miejscu.


http://polskaniepodlegla.pl/opinie/item ... la-bialego



-
Co­kol­wiek będzie, co­kol­wiek się sta­nie, Jed­no wiem tyl­ko: spra­wied­li­wość będzie, Jed­no wiem tyl­ko: Pol­ska zmartwychwstanie.

Avatar użytkownika
krzysiek4
Przyjaciel
 
Posty: 2684
Dołączył(a): poniedziałek, 27 sty 2014, 17:58
Lokalizacja: Peloponez

Re: Ciekawe artykuły z innych stron

przez krzysiek4 » sobota, 28 sty 2017, 16:53

Czyli jak ogłupiano i wciąż ogłupia się Polaków.





Konstytucja Królestwa z 1825 roku, prawa obywateli, a prawa Polaków w 2017.






Z cyklu: „W - 134, Listy do Wnuczka”



dr J. Jaśkowski



Pamiętaj!

Nie można na dłuższą metę wychowywać naród politycznie, bez przeprowadzenia „kanciastej” granicy pomiędzy pojęciami tak prymitywnymi, jak: sojusznik i najeźdźca, wierny i zdrajca, swój i obcy, wróg czy agent”!

Józef Mackiewicz.

Taka ludność cofa się w rozwoju do form plemiennych, czyli skóra, fura i komóra.




Kochany Wnuczku!



Jak ten czas szybko leci. Już 153 rocznica ogłupiania Ludności, żyjącej pomiędzy jeszcze obecnie Odrą, a Bugiem, na temat martyrologii powstańczej. Od samego początku tych tragicznych czasów trwa dezinformacja co do przyczyn Powstań [wszystkich] i ich skutków dla POLAKÓW.

Proszę dokonać tylko porównania Konstytucji Królestwa Polskiego z 1825 roku, powstałej w ramach imperium carów, z obecną, rzekomo demokratyczną, w wolnej Polsce.



Konstytucja, jako najwyższy akt prawny w tych najbardziej istotnych sprawach ustalała [pisownia oryginalna]:

• Artykuł 10.

W każdym przypadku wprowadzenia Woysk Rossyiskich do Polski, lub woysk Polskich do Rossyi, lub w przypadku przechodu tychże woysk przez iaką prowincyą iednego z dwóch Państw, utrzymanie ich i koszta przechodu ponoszone zostaną całkowicie przez kray, do którego należeć będą. Woysko Polskie nie będzie nigdy użyte za granicami Europy.

• Artykuł 11.

Religia Katolicko-Rzymska wyznawana przez naywiększą część Mieszkańców Królestwa Polskiego, będzie przedmiotem szczególnieyszéy opieki Rządu, nie uwłaczaiąc przez to wolności innych wyznań, które wszystkie bez wyłączenia, obrządki swe całkowicie i publicznie pod protekcyą Rządu odbywać mogą

• Artykuł 16.

Wolność druku iest zaręczona. Prawo przepisze środki ukrócenia iéy nadużyciów.

• Artykuł 19.

Nikt nie będzie mógł bydź zatrzymanym, tylko podług form i w przypadkach prawem oznaczonych.

• Artykuł 20.

Powody zatrzymania powinny bydź natychmiast oznaymione na piśmie osobie zatrzymanéy.

• Artykuł 21.

Każda osoba zatrzymana, stawioną będzie naypóźniéy w trzech dniach przed Sąd właściwy, końcem iéy wybadania, lub osądzenia podług form przepisanych. Jeżeli będzie uniewinnioną przez pierwsze śledztwo, wróconą iéy natychmiast wolność zostanie.

• Artykuł 24.

Każdemu Polakowi wolno będzie przenosić się z swą osobą i z swym maiątkiem, podług form prawem oznaczonych.



Tyle wybrane artykuły owej konstytucji! Ówczesna Konstytucja, jak to można sprawdzić, twierdziła wprost, że

po pierwsze; obce wojska na terenie Polski musza opłacać koszt swojego pobytu. Obecnie nic nie wiemy, kto finansuje pobyt obcych wojsk na naszym terenie. Wszystko wskazuje, że tubylcy.

Po drugie, polskie wojska nie miały prawa być wykorzystywane poza granicami Polski. Obecnie jako najemnicy tłuką się po całym świecie, w dodatku Stolzman alias Kwaśniewski podobno podpisał dekret, że żołnierz nie ma prawa odmówić wyjazdu, jak zostanie wyznaczony. I gdzie to się tłuką owi najemnicy: Wzgórza Golan broniąc Izrael, w Iraku, Afganistanie, gdzieś w Afryce itd. Jakoś nikt nie podlicza, ile to nas, podatników naprawdę kosztuje. Przypominam sobie jak p.prof.Belka zapewniał swego czasu, ile to zarobimy na Iraku. On na pewno, ale kraj tylko stracił i to bardzo dużo,

Znamienne są słowa jednego z bohaterów filmu pt. „Służby Specjalne”, cytuję: „I to wszystko dla paru kilogramów narkotyków” [to ci, co byli w Afganistanie]. Wyjaśnię: wojska sowieckie w Afganistanie masowo handlowały narkotykami, haszyszem, w Polsce zwanym „Czarnym Afganem”. Jedynym środkiem transportu z Afganistanu było lotnictwo. Przestrzeń powietrzna była opanowana całkowicie przez Sowietów do 1990 roku. Czarny Afgan przylatywał do baz sowieckich w Polsce - Legnicy, a stamtąd poprzez Wrocław był rozprowadzany po całej Polsce. Kurierzy rozwozili paczki po kilkaset tysięcy złotych na województwo.

Dużo znanych później „nazwisk” było w to zamieszanych. Wręcz ulica mówi, że np. pranie pieniędzy narkotykowych to sławna Orkiestra. Ale kto by tam brał poważnie gadania jakiegoś pijaczka z ulicy.

Jedno jest na 100 % pewne. Skoro Wiedeń twierdzi, że przez Polskę przechodzi 75 000 kg, czyli 150 milionów dawek, a obecnie dawka to 30 - 40 złotych, to gdzie te pieniądze są prane i dlaczego taka cisza nad tematem?

Tak więc wyraźnie widoczne jest, że Konstytucja Księstwa Warszawskiego w tym artykule była bezsprzecznie lepsza dla mieszkańców Polski.

http://www.polishclub.org/2016/09/13/dr ... a-zdrowie/

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/ ... aturzenie/

http://dakowski.pl/index.php?option=com ... Itemid=119

http://www.polishclub.org/2016/08/15/dr ... skowski-8/

http://www.polishclub.org/2014/01/11/dr ... i-czesc-2/





Kolejny artykuł Konstytucji z 1825 r. zapewniał wolność druku.

Z tym jest poważny kłopot, ponieważ od 1990 roku brak polskiej prasy. Tak więc nie można publikować tego, co gnębi ludzi. Cały czas jest realizowany program Goebbelsa: „Każde kłamstwo opowiadane tysiąc razy staje się prawdą”, vide ostatnia akcja oskubywania Polaków pod pretekstem walki z wyimaginowanym smogiem. Jak twierdzą „eksperci”, wymiana kotłów to 140 miliardów, a jako „odszkodowanie za mienie pożydowskie” mieliśmy zapłacić tylko 65 miliardów. Jak widać, szybko idzie inflacja!

Otumanienie doszło do takiego szczytu, że pozwala się społeczeństwu chodzić na manifestacje, machać chorągiewkami i podpisywać petycje. A potem aktorzy sceny politycznej z Wiejskiej bezczelnie twierdzą, że to za poprzedniego sejmu zbierano te podpisy, a ich to już nic nie obchodzi. Albo 150 000 podpisów przeciwko aborcji wrzucają do kosza i w ogóle nie rozpatrują petycji. Ale podatki owi przedstawiciele mas umieją podnosić zgodnie z instrukcjami starszych i mądrzejszych [St.Michalkiewicz]. Siła nabywcza pieniądza spadła wielokrotnie w okresie ostatnich dekad, ale poza tym mamy demokrację.

No, już nie podkreślę paragrafów 19 i 20 tej rzekomo reżimowej konstytucji. Niedawno prasa podkreśliła, że zatrzymano człowieka w Lublinie i przetrzymywano go przez 11 lat za przestępstwo, którego najwyższy wymiar kary wynosił 4 lata. Żadnemu z przedstawicieli prawa włos nie spadł z głowy. A teoretycznie powinni stracić prawo wykonywania zawodu w instytucjach państwowych i samorządowych. Inny głośny przypadek: pod pretekstem badań sądowych przetrzymywano innego podejrzanego 19 lat w psychiatryku. Także nikt, łącznie z tzw. dochtorami, nie poniósł konsekwencji za wykreślenie z życiorysu człowieka dwu dekad. Mało tego, nie podano do wiadomości publicznej nazwisk tych szubrawców. Jednocześnie ci sami ludzie z wymiaru sprawiedliwości wypuszczają pedofilów z więzień po kilku latach, łącznie z gwałcicielami. [Służę dowodami z praktyki. Wypuszczony zbrodniarz TP był trzykrotnym mordercą, pedofilem, siedział już za różne zbrodnie trzy dekady, a Sąd w Pułtusku wypuścił go, by jeszcze parę osób zabił. Mirosław Dakowski]. I wszystko jest rzekomo zgodnie z prawem!

Proszę zauważyć, ten zły car ustalił w konstytucji, że prokurator ma 3 dni na przedstawienie zarzutów. Obecnie w rzekomo demokratycznym państwie można człowieka przetrzymywać lata całe bezkarnie. To tylko kilka wybranych przykładów różnicy pomiędzy państwem prawa, a kondominium koncernów, głównie bankowych.

http://www.aferyibezprawie.org/index.ph ... a&Itemid=2

http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/za ... ie/pd29z9w



Innym takim zakłamywanym tematem jest sprawa pańszczyzny, której zniesienie miałoby się przysłużyć zachęceniu chłopa do czynnego uczestnictwa w Powstaniach. Poniżej krytyczna analiza podręcznika pt. „Powstanie Styczniowe 1863-64”, autorstwa Augusta Sokołowskiego - A.S, wydanego w 1910 roku w Wiedniu. Sokołowski należał do typowego zespołu pracowników opłacanych przez dwór wiedeński, tworzących historię na potrzeby polityki Habsburgów. Ot, taki Urban Powstania Styczniowego.

Wg oficjalnej historiografii w czasie Powstania istniały dwa stronnictwa tzw. Białych i Czerwonych. Na stronie 20 A.S. wspomina postać Karola Majewskiego, potem zresztą wielokrotnie wymieniając to nazwisko, jako jednego z ważniejszych przywódców tzw. frakcji Czerwonych. Nigdzie jednak nie podaje, że ten pan był sekretarzem osobistym barona Kronnenberga, jednego z ważniejszych przywódców frakcji zwanej Białymi. Kronnenberg był osobistym przyjacielem caratu, który za pomoc w zdławieniu Powstania dostał tytuł barona i monopol tytoniowy oraz prawo do budowy i eksploatacji kolei do Kijowa.



Historycy galicyjscy, czyli tzw. Uniwersytetu Jagiellońskiego, obsadzany głównie przez tzw. hrabiów galicyjskich, czyli osobników wykupujących herby po wymordowaniu szlachty polskiej w 1846 roku w czasie rebelii Szeli, wykonanej na zlecenie Wiednia, a za nimi współcześni podają, że jedną z ważniejszych przyczyn wybuchu powstania była sprawa pańszczyzny. Przypomnę, w 1846 r. wymordowano ponad 5000 osób. Szela otrzymał w nagrodę majątek na Bukowinie. Do dnia dzisiejszego rodziny tych morderców noszą piętno pilarzy, od rżnięcia piłami ludzi. Nikt nie poniósł kary.

Otóż Autor A.S wyjaśnia to trochę, opierając się na art. 4 Konstytucji Napoleona z 1807 roku:



„Chłop mógł opuścić wieś, opowiedziawszy się właścicielowi, lecz był zarazem zobowiązany oddać panu ziemię, uprawianą dotąd przez siebie, wraz z załogami i zasiewami; mógł kupić osadę na własność, ale nie miał na to środków. Pozorna swoboda stała się tak dla włościanina klęską. Właściciele otrzymali tytuł prawny nieograniczonej własności ziem posiadanych przez chłopa, chłop zaś, jeżeli chciał pozostać na gruncie, musiał zawierać z panem umowę, pod najuciążliwszymi warunkami. Zamiast więc polepszyć warunki, zaostrzono je jeszcze bardziej... W przeciągu lat 10 urządzono na zasadach czynszowych 11 839 osady i folwarki bez pańszczyzny, puszczono w dzierżawę, z początku obcym, Szkotom, bo miejscowi nie mieli zaufania do nowego systemu, nieopartemu na pańszczyźnie. Wprowadził te zmiany ordynat Jan Zamojski, wychowany przeważnie w Anglii”.



I wszystko się wyjaśnia. Rzekomy system oczynszowania był typowym od XV wieku systemem angielskim, który dał straszne żniwo w czasie tzw. zarazy ziemniaczanej w 1848-52 roku w Irlandii. Zmarło około pół miliona osób, a około miliona wysiedlono do Ameryki za długi. Pańszczyźniany chłop polski jednak miał ziemię i jego nikt za długi sprzedać nie mógł. Jeżeli głodował, to głównie z własnej winy, co w okresie zaborów było często opisywane Służyło temu m.in. masowe rozpijanie chłopstwa przez karczmarzy - żydów. Już ok. 1840 roku skarżyli się Żydzi do caratu, że działalność Towarzystwa Wstrzemięźliwości [prowadzonego przez szlachtę i księży] w jednym powiecie nowogródzkim spowodowała zmniejszenie sprzedaży okowity z 50 000 do 20 000 wiader, a więc oni nie mają z czego płacić podatków.



Cała ta akcja, uwalniania z pańszczyzny, było podyktowana, moim zdaniem, potrzebą robotnika w powstających manufakturach i fabrykach. Miasto miało za mało ludzi, a po drugie, byli drodzy. Potrzebny więc był nowy robotnik, przyzwyczajony do ciężkiej pracy i dający się łatwo wyzyskiwać, ponieważ był niepiśmienny. Taki chłopek zatrudniony w fabryce pracował po 12-16 godzin dziennie, razem w własnymi dziećmi. Na roli nigdy tak ciężko nie pracował. Innymi słowy, wcale nie chodziło o dobro chłopa, tylko o dobro powstających fabrykantów. Wmówiono natomiast ludkowi, że to chodzi o patriotyzm i uświadomienie ludu. Czyli typowa fałszywa flaga. Poza tym, oczynszowanie powodowało zrzeknięcie się serwitutów, a o tym się wcale nie wspomina. Praktyczni chłopi woleli serwituty z pańszczyzną, aniżeli czynsze.



cdn.



Rady Starego Dochtora.



Dlaczego rodzi się tyle wcześniaków?

Prawdziwa epidemia wcześniaków jest ewidentnym wyrazem upadku polskiej medycyny. Lekarze położnicy, wykonując procedury NFZ, zapominają zupełnie o ciężarnej i zdrowiu dziecka. Przedwczesny poród jest zdefiniowany jako urodzenie przed 37 tygodniem. W USA jest to jeden na 10 porodów.

Gdy dziecko rodzi się przedwcześnie, narządy wewnętrzne, takie jak płuca, wątroba, mózg, nie mają szans na pełny rozwój.

Przedwczesny poród jest największym czynnikiem prowadzącym do śmierci niemowlaka, zwłaszcza tych urodzonych przed 32 tygodniem. Dzieci urodzone zbyt wcześnie mają problemy z:

• oddychaniem,

• trudności z karmieniem,

• częste porażenia mózgowe,

• opóźnienie rozwoju,

• problemy ze wzrokiem i słuchem.



Najczęściej wmawia się biednej kobiecie, że przyczyną, było np. nadciśnienie w czasie ciąży, zakażenia, stres, oczywiście nieodmiennie palenie papierosów, czynne lub bierne, lub picie alkoholu. Czyli winni są wszyscy świecie, a nie państwowa służba zdrowia. Niestety, jak wykazują badania, sprawa jest prostsza. Okazuje się, że poziom witaminy D-3 powyżej 40ng/ml powoduje, że ryzyko przedwczesnego porodu spada o 57%, w porównaniu z kobietami, u których stwierdzono poziom witaminy D-3 poniżej 20 ng/ml.

W pracy opublikowanej w The J.Steroid.Bioch.Bi.Mol. udowodniono, że badanie poziomu 25 OHD jest niezbędne u kobiet w ciąży. Roczny koszt porodów przedwczesnych w USA to aż 12 miliardów dolarów. Oznacza to, że suplementacja wit.D-3 może zmniejszyć te koszta o 50% i przeznaczyć pieniądze na inne medyczne cele.

Udowodniono także, że niski poziom witaminy D-3, powoduje wzrost zakażeń o 150% u kobiet ciężarnych. Jednoznacznie wynika z badań, że poziom witaminy D-3 w surowicy kobiety ciężarnej musi być powyżej 50 ng.ml. Taki poziom 25 OHD chroni nie tylko przed zakażeniami, przeziębieniami, przedwczesnym porodem i stanem przedrzucawkowym.



Moje 10-letnie obserwacje wykazują jednoznacznie, że położnicy, delikatnie mówiąc, olewają zlecanie badania witaminy D-3 i żelaza u kobiet ciężarnych. Żaden z tzw. konsultantów wojewódzkich, czy krajowych ani razu nie wystąpił publicznie z „przesłaniem” przeprowadzania badania 25 OHD i żelaza co najmniej co 4-6 tygodni.

Położnicy zlecają tylko, jak za przysłowiowego króla Ćwieczka, badanie morfologii, chociaż każdy student już po drugim roku powinien wiedzieć, że spadek poziomu żelaza występuje na kilka tygodni wcześniej, aniżeli spadek np. hemoglobiny, czy hematokrytu. Czyli obniżenie poziomu żelaza w surowicy jest jednocześnie sygnałem do suplementacji i zmiany diety.

Prawidłowy poziom żelaza powinien wynosić powyżej 70-80 mg.

Podobnie każda kobieta chcąca urodzić zdrowe dziecko, już na 3 miesiące przed zajściem w ciąże powinna wykonać badanie 25 OHD. Dlaczego 3 miesiące wcześniej? Ponieważ będzie miała czas na uzupełnienie.

Kobiety powinny także pamiętać, że jej organizm pracuje za dwu, czyli musi nie tylko kontrolować poziom 25OHD, ale i dbać o jego utrzymywanie w granicach 70 - 80 ng/ml, przez cały okres ciąży i karmienia piersią!. Dzienne uzupełnianie, to co najmniej 10 000 UI plus 200 mcg K-2.

W praktyce, najczęściej kobiety w ciąży, tak pomiędzy 5-9 miesiącem, miały poziom 25 OHD w surowicy poniżej 20 ng/ml, a większość miała poniżej 10 ng.ml. Wszystkie były prowadzone przez specjalistów położnictwa z klinik uniwersyteckich.

NO, ale w procedurach NFZ nie ma obowiązku badania poziomu 25OHD.



I mamy dwa problemy.

*W jakim celu utrzymuje się tzw. konsultantów?

*Dlaczego procedury NFZ, nie uwzględniają podstawowych dla ciąży badań?



Od razu mamy odpowiedź na stawiane pytanie, dlaczego tyle kobiet ma tzw. samoistne poronienia. Dlaczego w tym procederze depopulacyjnym biorą udział Izby Lekarskie? W żadnym biuletynie tych Izb nie przypomina się podstawowych problemach diagnostycznych. Wszystkie instytucje, z nazwy związane z medycyną, zajmują się handlem szczepionkami, chociaż wykazano niezbicie, że po szczepieniu np. przeciw grypie, poronienia wzrastają o 4 250%.

Tak więc wyraźnie widać upadek polskiej medycyny i przyczyny depopulacji.



Gda.25.1.2017r.

jerzy.jaskowski@o2.pl
http://dakowski.pl/index.php?option=com ... Itemid=119


-
Co­kol­wiek będzie, co­kol­wiek się sta­nie, Jed­no wiem tyl­ko: spra­wied­li­wość będzie, Jed­no wiem tyl­ko: Pol­ska zmartwychwstanie.

Avatar użytkownika
krzysiek4
Przyjaciel
 
Posty: 2684
Dołączył(a): poniedziałek, 27 sty 2014, 17:58
Lokalizacja: Peloponez

Re: Ciekawe artykuły z innych stron

przez krzysiek4 » poniedziałek, 30 sty 2017, 10:17

Nasi swojscy Żydzi na szczytach władz.

Dlaczego to w Polsce tak drażliwy temat? (2)


Obrazek



Kto by pomyślał, że tak niewinna historia jak powstanie Komitetu Obrony Robotników w 23.09.1976 r. i słynna głodówka KOR-owców w październiku 1979 r. w warszawskim kościele św. Krzyża w intencji uwolnienia z więzień innych opozycjonistów, w której udział wzięli opozycjoniści o żydowskich korzeniach: Antoni Macierewicz vel Singer (sugestie „byłych solidarnościowców”, że był chrzczony w obozie dla internowanych w Łupkowie koło Komańczy w Bieszczadach odpiera sam zainteresowany i tylko on zna prawdę) , Adam Szechter vel Michnik, ksiądz Stanisław Małkowski, Jacek Kuroń – potoczą kulę śniegową, która zasilona potem niebagatelną kwotą 100 milionów dolarów łapówki od zachodnich banksterów, poruszyła lawinę zwaną Solidarność – ruch milionów, chcących „socjalizmu z ludzką twarzą”. Społeczeństwo polskie ówczesnej doby było zbiorem ludzi, mających podstawowe potrzeby – chcieli móc konsumować towary, oglądane za szybą sklepów Pewexu, czy oglądać w telewizji programy, jakie transmitowano w Ameryce lub Europie Zachodniej, programy – dające złudzenie bezkresnej idylli i szczęścia. Nikt podczas „festiwalu Solidarności” w latach 80. XX w. ani myślał o przyszłych szokowych reformach, zniszczeniu całego przemysłu (6600 podstawowych zakładów naszej gospodarki), gigantycznym bezrobociu milionów ludzi i emigracyjnym exodusem młodych na przymusową – ekonomiczną – emigrację, masowymi eksmisjami na bruk (nielegalny handel prawami własności), mobbingiem i poniżaniem polskich pracowników… Sen o wolności okazał się mirażem i koszmarem. Owi rewolucjoniści, jako późniejsi doradcy Lecha Wałęsy (któremu zarzuca się, iż także jest żydowskiego pochodzenia, ale też i cygańskiego, więc nawet tu mamy rozbieżności – a prawdę zna sam zainteresowany – z nazwiska Lejba Kohne, według sygnatury z wyciągu Centralnego Biura Adresów MSW (nr arch. 1/6526/1 – data archiwizacji 9.07.1984, nr rejestracyjny 14750-99 – data rejestracji Wydz. III- 2, SUSW Warszawa) oraz tajnym współpracownikiem (TW) nr 12535 organów policji politycznej PRL o ps. „Bolek”) nie zdradzili narodowi, że ich receptą na nowotwór, jakim był komunizm, nie stanie się ofensywna chemioterapia, ale wręcz terapia odwrotna, mająca ów nowotwór rozprzestrzenić na inne organy!

Panowie Kaczyńscy, Mazowiecki, Michnik, Kuroń, Blumsztajn, Geremek, Bujak, Lipiński, Boni, Borusewicz, Milewski, Janas, Kuratowska, Turowicz, Wałęsa – tak poprowadzili farsę „Okrągłego Stołu”, aby władzę po nieboszczce komunie przekazać całkiem w nowe ręce, ale w taki sposób, by… pozostała w tych samych rękach. „Okrągły Stół” nie był katalizatorem zmiany na lepsze, a politycznym dealem, co owe zmiany pokoleniowo ukonstytuował tworząc polityczno-biznesową kastę nietykalnych!. To się udało w pełni, a skutki tego my, Naród odczuwamy do dziś. Zaskakujące, że Lech „Bolek” Wałęsa tylko dzięki sprytnemu zabiegowi zniszczenia swojego kontrkandydata Stanisława Tymińskiego zdobył zamierzony cel. Brawurowa kampania Stanisława Tymińskiego w 1990 r. pokazała, iż aby startować w wyborach na najważniejszy urząd w państwie, nie można ani czuć się pewnym, ani uważać, że stanowisko prezydenta „się należy” z urzędu lub nadania odpowiednich mocodawców. Tymiński nigdy by nie pociągnął ludzi, gdyby nie jego książka Święte psy, którą wydał i sprzedał w RP w gigantycznym nakładzie – ponad 300 tys. egzemplarzy! Nawet teraz, po 25 latach, książka Tymińskiego nie traci wyrazistości języka i przekazu. Żaden polski polityk nie potrafił tak pisać. Koniec końców po tej batalii pozostała żółć i wyzwiska. Twierdzono, że Tymiński jest „buszmenem”, „Peruwiańczykiem” czy nawet „przybyszem z czwartego wymiaru” (przyznawał bowiem, iż używał halucynogennego ziela ayahuasca, dzięki czemu mógł odkrywać czwarty wymiar, no i założył potem partię X). Pisano, że bił żonę (do tej propagandy dołączyli, niestety, Man i Materna. Materna był przebrany za żonę autora Świętych psów, miał na głowie czarną, potarganą perukę, a Man występował w roli Tymińskiego. Paszkwil kończył się uderzeniem w twarz Materny – a działo się to tuż przed samymi wyborami) i głodził swoje dzieci w Kanadzie.

Sfałszowano paszport Stana Tymińskiego, aby wbić tam pieczątki, jakoby bywał on w Libii (wówczas uważanej za światową stolicę terroryzmu). Zrobiły to ówczesne polskie służby specjalne, do czego się potem przyznały (UOP, którym kierował wtedy Miodowicz). Stan Tymiński był w latach 80. XX w. członkiem kanadyjskiej Partii Libertariańskiej a w Polsce usłyszał, że jest agentem SB. Jest takie przypuszczenie, ale jakoś dziwnie najmocniej zwalczali go byli esbecy z UOP, agenci SB („Bolek” i jego poplecznicy) i „resortowe dzieci” (co widać na filmiku z debaty prezydenckiej). W końcu, co dobrze pamiętam, do głosowania na Wałęsę zachęcał nawet gen. Jaruzelski – a nawet sam na niego zagłosował – toteż odpada nam teza o razwiedce, czyli wywiadzie wojskowym.

***

W „wolnej Polsce” wszystko szybko doszło do z góry zaplanowanego ładu i porządku. Media miał pod swoją kontrolą dyktator Adam Michnik (syn przedwojennych działaczy komunistycznych pochodzenia żydowskiego – Ozjasza Szechtera i Heleny Michnik) i to on przez wiele lat ustalał, jakim kursem płynie „statek Polska”, z kim u steru i kto na jakim przebywa pokładzie. Ustalał równie, kogo na pełnym morzu trzeba z tego statku wyrzucać za burtę. Kapitanem też nie mógł być byle kto – pierwszy z łapanki. I tu znów opinia publiczna aż kipi od domysłów. Szukający teorii spiskowych i lubiący grzebanie w życiorysach – mają pełne ręce roboty… (Cdn.)



Roman Boryczko,

styczeń 2017



http://www.siemysli.info.ke/nasi-swojsc ... y-temat-2/



-
Co­kol­wiek będzie, co­kol­wiek się sta­nie, Jed­no wiem tyl­ko: spra­wied­li­wość będzie, Jed­no wiem tyl­ko: Pol­ska zmartwychwstanie.

Avatar użytkownika
krzysiek4
Przyjaciel
 
Posty: 2684
Dołączył(a): poniedziałek, 27 sty 2014, 17:58
Lokalizacja: Peloponez

Re: Ciekawe artykuły z innych stron

przez krzysiek4 » sobota, 4 lut 2017, 10:57


Hieny cmentarne!
Dziś rozwalają polskie pomniki, dewastują dzieła sztuki, niszczą krzyże, a jutro?


Obrazek


Czy szykują się, by jutro podpalać polskie domy? I mordować Polaków? To są gorzkie słowa, pełne goryczy i bólu. I bardzo osobiste. Bo przenika mnie ból i lęk, kiedy o tym piszę, bowiem wiem, co się zdarzyło w Hucie Pieniackiej, w moim tarnopolskim województwie, 28 lutego 1944 r.

Wiem, do jakiej tragedii tam doszło. Wiem też, kto dokonał tej straszliwej zbrodni. Wiem również, jak przebiegała ta zbrodnia, bo wieść o niej lotem błyskawicy rozeszła się po Podolu i szybko dotarła do mojej wsi. A potem wiele lat poświęciłem, by zbadać, jak doszło do ukraińskiego ludobójstwa na Kresach. A to, co się zdarzyło w Hucie Pieniackiej, to była jedna z najokrutniejszych rzezi w dziejach nowożytnej historii Polski. Kiedy bandy UPA i OUN wymordowały w 1943 r. ok. 60 tys. Polaków na Wołyniu, od początku roku 1944 rozpoczęły rzeź polskiej ludności w województwie tarnopolskim. Najokrutniejszy przebieg miała zbrodnia dokonana właśnie w Hucie Pieniackiej.

Nie będę opowiadał o mrożących krew w żyłach scenach, ale muszę powiedzieć o jednym – o paleniu żywcem dzieci, kobiet i starców. Na wieś napadły uzbrojone po zęby, sprowadzone przez Ukraińców, oddziały Dywizji SS Galizien oraz bandy UPA, wspomagane przez okolicznych chłopów. W skład Dywizji SS Galizien wchodzili przede wszystkim żołnierze ukraińscy. Hutę Pieniacką zamieszkiwali wówczas w zasadzie sami Polacy. O świcie rozpoczął się szturm. Wieś została otoczona i zaatakowana przez setki morderców. Mieszkańców spędzili do kościoła i do szkoły, a następnie wyprowadzali po trzydziestu, czterdziestu czy pięćdziesięciu do pobliskich stodół, zamykali i podpalali. Ludzie ginęli, płonąc w straszliwych mękach. Ci, którzy usiłowali uciekać, byli dobijani na miejscu. Tylko niewielkiej grupie udało się zbiec. W sumie Ukraińcy wymordowali ok. 850 naszych rodaków. Wieś została doszczętnie zniszczona. Setki trupów, zwęglonych ciał. Dziś ślad po niej nie został. Tylko puste pole.

Gdyby nie krewni ofiar, którzy z wielkim trudem postawili po latach pomnik, nikt by z młodego pokolenia nie wiedział, że kwitło tam kiedyś polskie życie i że była tam kiedyś Rzeczpospolita. I oto pomnika już nie ma. A dokładniej mówiąc, zostały z niego szczątki.

Mordercy dokonali kolejnego spustoszenia. Chcieli zabić pamięć. Nie wystarczyła im śmierć niemal tysiąca Polaków. Pragnęli zlikwidować w tym miejscu najmniejszy ślad po ofiarach. Kim byli? Dlaczego to uczynili? Propaganda ukraińska, a także polska od razu rzuciła cień podejrzeń na Rosję, że niby to rosyjska prowokacja. Znamy reżim carski i sowiecki, wiemy, jak wielkim nieszczęściem był jeden i drugi dla nas, Polaków, przez lata. Byliśmy przez agresora carskiego, a potem sowieckiego mordowani i zsyłani na Sybir. Wiemy, skąd się wziął Katyń. Doznaliśmy za sprawą najeźdźców straszliwych cierpień w czasie drugiej wojny światowej i po wojnie. Ale to nie Sowieci i nie Rosjanie stworzyli zbrodnicze formacje, Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińską Powstańczą Armię. To nie Rosjanie napisali dzieło pt. Nacjonalizm, które stało się podstawą dla budowania przez Ukraińców faszystowsko-nazistowskiej ideologii. To nie Rosjanie stworzyli Dekalog Ukraińskiego Nacjonalisty, który nawoływał i wciąż nawołuje do nienawiści. To nie Rosjanie stawiają dzisiaj na Ukrainie setki pomników mordercom, Banderze, Szuchewyczowi i Dywizji SS Galizien.

Nie Rosjanie przegłosowali w ukraińskim parlamencie antypolską ustawę, która uznaje największych zabójców z OUN i UPA za narodowych bohaterów. Nie Rosjanie wreszcie zamierzają, jak donoszą kijowskie źródła, już w lutym 2017 rozpocząć z inicjatywy ukraińskiego IPN-u, któremu przewodzi fałszerz dokumentów, kłamca historyczny, najbardziej perfidny szkodnik Ukrainy i miłośnik OUN-UPA, Wołodymyr Wjatrowycz, nazwany słusznie przez księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego „ukraińskim Goebbelsem”, prawną rehabilitację morderców z OUN-UPA. I w końcu to nie Rosjanie zakazali wyświetlania filmu Smarzowskiego „Wołyń” na Ukrainie, filmu, który ukazuje przerażające mordy dokonywane na Polakach przez dzisiejszych ukraińskich bohaterów.

W tym kontekście powstaje pytanie, kto naprawdę dokonał tego skandalicznego aktu zburzenia polskiego pomnika pamięci? Kto pragnie zniszczyć wszelkie ślady polskości na odwiecznych polskich ziemiach? I pytanie do naszych polskich władz, do rządu i MSZ, dlaczego nie żądają udziału w śledztwie, które prowadzi Kijów w sprawie wykrycia sprawców kolejnej zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu? Dlaczego nie uczestniczą w poszukiwaniu prawdy? Dlaczego w tej sprawie milczą partie polityczne, włącznie z partią sprawującą władzę, z PiS-em? Czyżby dla nich pamięć pomordowanych rodaków nie miała znaczenia?

Godnie zachowuje się tylko stronnictwo Kukiza, ratując resztki honoru polityków. Czytamy w liście tego stronnictwa do MSZ, że formacja ta domaga się wezwania w trybie pilnym ambasadora Ukrainy do polskiego MSZ i jednoznacznego napiętnowania bandytów. Bo jest to sytuacja „niedopuszczalna”.

No, właśnie, niedopuszczalna. A polski rząd milczy.


www.srokowski.art.pl
http://polskaniepodlegla.pl/opinie/item ... ze-a-jutro


-
Co­kol­wiek będzie, co­kol­wiek się sta­nie, Jed­no wiem tyl­ko: spra­wied­li­wość będzie, Jed­no wiem tyl­ko: Pol­ska zmartwychwstanie.

Avatar użytkownika
krzysiek4
Przyjaciel
 
Posty: 2684
Dołączył(a): poniedziałek, 27 sty 2014, 17:58
Lokalizacja: Peloponez

Re: Ciekawe artykuły z innych stron

przez krzysiek4 » poniedziałek, 20 lut 2017, 20:48

Rok 2017 jest rokiem w którym musimy Rosję kopnąć w tyłek




.Rok 2017 jest rokiem, w którym musimy Rosję rzeczywiście kopnąć w tyłek. Te słowa powiedział pewien amerykański polityk na konferencji poświęconej bezpieczeństwu w Monachium. W zasadzie nie da się tego skomentować inaczej, niż mówiąc – śmiało! Próbujcie!





Obrazek





Tylko jest jeden problem. Po tej próbie, bez względu na jej wynik, prawdopodobnie nie będzie miał już kto odbudowywać (po raz kolejny) Warszawy, jak i Berlina. Być może nawet wielkie miasta na Zachodzie i Wschodzie USA pokryją się szklaną taflą, z której będą wystawały kikuty, a jądrowa zima spowoduje, że tylko mniej więcej na równiku będzie się dało przeżyć. Oczywiście w warunkach mniej więcej jak kształtowała się ziemia, ale jeszcze była co do zasady pokryta popiołem. Więc naprawdę, śmiało proszę próbować. Przecież to takie proste, po wymianie strzałów na granicy, pójdzie na dno jakiś lotniskowiec, a potem rakiety przemierzą naszą atmosferę i już nie będzie niczego. Więc naprawdę można śmiało kopać. Może tylko szkoda, że nie będzie Internetu w obecnej postaci. Jeżeli przetrwa, to w bunkrach w postaci w jakiej go zaprojektowano. Więc śmiało proszę próbować!


Amerykańska scena polityczna ma to do siebie, że jest na niej wiele osób, które postrzegają świat, tylko poprzez filtry percepcyjne typowo amerykańskie i sprawdzające się tylko w ich realiach. Być może taką osobą, jest ten człowiek, który powiedział te słowa? Nie warto jest zapamiętywać jego nazwiska, chociażby z tego powodu, że osoba która otwarcie nawołuje do konfliktu, afirmując agresję po prostu powinna być traktowana jak osoba nawołująca do przestępstwa. Jednak nikogo to nie oburza, dla nikogo to nie ma znaczenia.

Ciekawe jaki jazgot i panika zapanowałyby, gdyby to polityk rosyjski powiedział, że rok 2017 jest rokiem, w którym musimy Amerykę rzeczywiście kopnąć w tyłek? Media głównego nurtu, standardowo napędzające się nienawiścią do Rosji, po prostu wyszły by z siebie i stanęły z boku, nagłówki prasy by krzyczały, że Rosja jest agresywna, a jej klasa polityczna prze do konfliktu. Oczywiście o wszystko winiono by pana Władimira Putina Prezydenta Federacji Rosyjskiej. Do tego wszystkiego jeszcze zaraz sprowokowano by jakieś zdarzenie nad oceanem z rosyjskimi samolotami. Mielibyśmy dowód na agresję Kremla itd. Jeżeli jednak wysoki rangą amerykański polityk wyraża się w sposób najdelikatniej mówiąc niedyplomatyczny, to nie ma problemu, żadnej refleksji, żadnego sygnału i w ogóle nic się nie stało.

Chętni do kopania powinni jeszcze pamiętać, że mają do czynienia z sytuacją o wiele bardziej skomplikowaną, niż przedstawiają ją zachodnie media mainstreamowe. Nie chodzi nawet o to, że ewentualnie Rosja na kolejny akt agresji odpowie. Problemem są tutaj bowiem Chiny. Jeżeli Amerykanie chcą, żeby Rosja zachowała co najmniej neutralność, w sporze który właśnie budują, żeby potwierdzić swoją dominację, to trzeba być skończonym idiotą, żeby drażnić przy tym Rosję. Faktem jest to, że Rosja zawsze czerpała z Zachodu, czasami aż do przesady, na pewno historycznym błędem było zniemczenie elit, na pewno błędem było to w jaki sposób zlikwidowano ZSRR, a wielkim dramatem była próba wprowadzenia doktryn neoliberalizmu. Dzisiaj jednak już Rosja z Zachodu, niczego czerpać nie musi. Widać wyraźnie, że cywilizacja rosyjska – Rosyjskiego Świata jest bardziej natywna i trwała od dogorywającej postcywilizacji zachodniej. Wystarczy popatrzeć na rozkład społeczeństw, zwichrowanie ról społecznych, dewastację i przejaskrawienie systemu klas społecznych, do tego jeszcze inwazję innych-kulturowo przybyszów, a to wszystko podlane kolejnymi sosami kryzysów. Zachód jest w kryzysie i się zwija, kończy się, tak jak kończy się dzień. Nie można bowiem budować na zarządzaniu przez kryzys, hipokryzji i kłamstwie. Jak to jest możliwe, że Zachód nie nauczył się tego przez tyle lat, te wszystkie epoki i tragedie, które sam na siebie sprowadzał.

Być może więc w tym szaleństwie jest metoda? Komuś zależy na tym, żeby sprowokować Rosję? Przecież mamy kolejny rok sankcji, które są w praktyce formą wojny gospodarczej? Zarazem ciągle są dokonywane kolejne prowokacje – na Ukrainie lub w innych miejscach, gdzie tylko można bez większego ryzyka na miękko uderzyć w Rosję. W scenariuszu negatywnym to Rosja – odpowiadając na kolejną prowokację będzie agresorem. Zachód już kiedyś wykreował ZSRR na imperium zła, potrzebował do tego kilka filmów, piosenek i masę artykułów prasowych.

Co czeka nas jutro? Po tej próbie, bez względu na jej wynik, prawdopodobnie nie będzie miał już kto odbudowywać (po raz kolejny) Warszawy, jak i Berlina. Rosjanie nie będą płacić cyklicznie strasznej ceny, za bycie cywilizowanym i miłującym pokój Narodem. Dzisiaj mają możliwości, żeby bez większego wysiłku, przeciwstawić się każdej agresji. Trzeba być bardziej, niż idiotą, żeby myśleć, że siłą można Rosję do czegokolwiek zmusić. Trzeba być bardzo trudnym przypadkiem, prawdopodobnie nieznanym współczesnej psychiatrii, żeby dzisiaj chcieć zaatakować Rosję.


https://obserwatorpolityczny.pl/?p=45960



-
Co­kol­wiek będzie, co­kol­wiek się sta­nie, Jed­no wiem tyl­ko: spra­wied­li­wość będzie, Jed­no wiem tyl­ko: Pol­ska zmartwychwstanie.

Avatar użytkownika
krzysiek4
Przyjaciel
 
Posty: 2684
Dołączył(a): poniedziałek, 27 sty 2014, 17:58
Lokalizacja: Peloponez

Re: Ciekawe artykuły z innych stron

przez krzysiek4 » sobota, 25 lut 2017, 04:31

Ogłupianie przeciętnego Polaka.
Na czym to polega?


Nastały dziwne, a nawet przerażające czasy. Zniknęły wszelkie hamulce moralne, zniknęły autorytety, zanika człowieczeństwo.


Obrazek


Bo jakże inaczej nazwać fakt, że ludzie powołani do wyrokowania w imieniu Rzeczpospolitej kradną, kłamią, lekceważą elementarne zasady moralne, etyczne i zwykłej uczciwości? Zarówno w życiu prywatnym jak i w działalności zawodowej.

Cóż można powiedzieć o czasach, gdy ludzie powołani do sprawowania władzy ustawodawczej, mający służyć obywatelom własnego kraju, dbają przede wszystkim o własne interesy. Dla ich realizacji gotowi są uchwalić każdą, nawet najbardziej niekorzystną dla kraju ustawę, wprowadzić każde, nawet najbardziej absurdalne prawo. I uzasadniać to dobrem społeczeństwa, koniecznością chronienia go przed różnymi, najczęściej wydumanymi, a niekiedy wręcz inspirowanymi zagrożeniami.

Cóż dobrego można powiedzieć o funkcjonariuszach państwa, którzy bez mrugnięcia okiem potrafią, także przed sądami, zeznawać nieprawdę.

Czy nie zastanawiało Was, drodzy Czytelnicy, że gdy z jakichkolwiek powodów przeciętny Kowalski oskarżany jest o udział w jakiejś (zupełnie dowolnej) „zadymie”, to zawsze oprócz innych zarzutów spotyka się jeszcze z zarzutami znieważenia funkcjonariusza policji, naruszenia jego nietykalności cielesnej albo nawet ataku na funkcjonariusza publicznego. (Nawet wówczas, gdy ma 1,6 m wzrostu, waży 50 kg, a poszkodowany funkcjonariusz to chłopisko 1,98 i 100 kg „żywej wagi”). I wszyscy świadkowie tak sformułowanego oskarżenia (koledzy z pracy „poszkodowanego” funkcjonariusza) zeznają „jak jeden mąż”, że wszystko widzieli, dokładnie słyszeli. Nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem, by sędzia w takiej sytuacji zapytał, czy sposób zeznawania nie był „przypadkiem” tematem omawianym przez dowódców na porannych odprawach.

Cóż to za czasy, gdy lekarz, zamiast zajmować się udzielaniem pomocy, zmuszany jest do prowadzenia wywiadu, czy chory jest ubezpieczony i czy ma opłacone składki za ubezpieczenia. Zamiast zajmować się chorym, ma wypełniać całe sterty dokumentacji i co dwa miesiące uczyć się, które leki będą przez następne dwa miesiące refundowane. I pracuje na trzech etatach, a wszystkie one to tak zwane etaty pełne.

Czy w takiej sytuacji dziwić się jeszcze można (należy), że media podzielone są na dwa nurty, z których każdy sprzyja jednej ze stron politycznego sporu. I zgodnie z politycznymi preferencjami przedstawiają „rzeczywistość”.

Medialna rzeczywistość

Doskonałym przykładem „względności faktów” są informacje przekazywane w sprawie wypadku, do jakiego doszło ostatnio z samochodem premier Beaty Szydło. Myślę, że najlepiej nie komentować ani artykułów prasowych traktujących o tej sprawie, ani wypowiedzi poszczególnych polityków. Wszak, jak mawiają szachiści, „brak komentarza też jest komentarzem”. Ja tylko dodam, że niekiedy – najlepszym.

Media doniosły ostatnio, że słowem, które uznane zostało za najważniejsze w 2016 roku, jest określenie „post–prawda”. Niektórzy podają, że znaczącą rolę w tej nominacji ma między innymi „słownik oksfordzki”. Nie wiem, co to oznacza. Może na stronach internetowych tego właśnie słownika właśnie to słowo było najczęściej poszukiwane.

Tak czy inaczej okazuje się, ze doczekaliśmy czasów, gdy „poważne towarzystwa naukowe” szukają synonimów słowa kłamstwo. Chyba tylko po to, by przeciętny człowiek był jeszcze bardziej otumaniony, ogłupiony, oszukany. Już nie wystarczą określenia: „pan mija się z prawdą”, „pan najwyraźniej nie ma wiedzy na ten temat”, „pan świadomie lub nieświadomie podaje tylko część prawdy”, „pan podaje nieprawdę”, „pan kugluje faktami” – to tylko niektóre cytaty z „twórczości” naszych polityków, jakie udało mi się wyłapać w ostatnim czasie. Tak, jakby nie można powiedzieć po prostu: pan kłamie.

I cóż w tej sytuacji ma robić przeciętny człowiek? Myślę, że najważniejsze jest zdobywanie rzetelnej wiedzy, posiadanie umiejętności czytania i poszukiwania różnych źródeł wiedzy. Ich zróżnicowanie pozwoli poznać różne punkty widzenia, a głębsza wiedza na wybranie tych, które najbardziej odpowiadają rzeczywistości. Bez względu na to, co niektórzy będą usiłowali nam do świadomości wtłoczyć.

http://gazetabaltycka.pl
=
Co­kol­wiek będzie, co­kol­wiek się sta­nie, Jed­no wiem tyl­ko: spra­wied­li­wość będzie, Jed­no wiem tyl­ko: Pol­ska zmartwychwstanie.

Avatar użytkownika
krzysiek4
Przyjaciel
 
Posty: 2684
Dołączył(a): poniedziałek, 27 sty 2014, 17:58
Lokalizacja: Peloponez

Re: Ciekawe artykuły z innych stron

przez krzysiek4 » sobota, 25 lut 2017, 13:35

Błędem było nie wyjechanie z Polski

– emigracja była optymalną strategią!



Obrazek


Już dzisiaj widać, że błędem było nie wyjechanie z Polski na początku transformacji, albo jeszcze wcześniej – na zasadzie załapania się „na etos”. Emigracja była przez ostatnie lata optymalną strategią, jeżeli chodzi o wybór przyszłości. Może to potwierdzić prawie każdy, kto przykłada się do pracy na Zachodzie i akceptuje panujące tam normy życia.


Zawsze liczą się pieniądze, przez 10 lat życia na Zachodzie, można zarobić przeciętnie, mniej więcej tyle ile przez 30 lat w Polsce. Nie ma więc żadnego porównania, nie ma czego porównywać i z czym, we wszystkich dziedzinach przepadamy, jesteśmy biedni i nie opłaca się nic. Chyba, że rodzice ustawili komuś start – w majątek, albo w odziedziczenie pozycji społecznej, wówczas rzeczywiście warto było zostać w Polsce. W przeciwnym wypadku, praktycznie w każdym przypadku lepsza była i póki co nadal jest emigracja.

W okresie transformacji stworzono system, w którym normalna egzystencja zakładająca odtworzenie pokoleń i życie z wzorcem społeczno-kulturowym, do jakiego przywykliśmy i jaki sobie wyobrażamy – jest w Polsce heroizmem.

Program stymulowania dzietności poprzez zadłużanie państwa, jest jaki jest. Więcej dzieci raczej nie odda tych długów. Poza tym, w tym kraju nie ma niczego, co powodowałoby, że jest lżej. Ciągle za wszystko trzeba płacić olbrzymie pieniądze. Życie w Polsce to ciągła walka o przetrwanie, walka o byt – jeżeli komuś coś się nie uda, albo przydarzy się choroba – system jest bezwzględny. Jednostki słabsze są eliminowane. Taki system sobie sami stworzyliśmy, to są nasze realia. Okrutne, bezwzględne i brutalne.

Koszty życia przekraczają możliwości uzyskiwania przeciętnych dochodów. Jednak to nie jest problemem dla nikogo z reprezentujących społeczeństwo polityków, może tylko pan Kukiz, jako „trybun ludowy”, czasami apeluje o zdrowy rozsądek. Ilość przykładów ludzi, którym złamano życiorysy, ponieważ nie mieli na ratę, jest szokująca. Zresztą nasza emigracja nie była napędzana umiłowaniem atlantyckiej bryzy lub niemieckiego piwa, tylko po prostu biedą. Zwykłą biedą i nawet głodem. Ludzie, którzy w Polsce nie mogli związani końca z końcem, w Irlandii lub Belgii – rozbierając kurczaki po 8-10 godzin dziennie, mogą pozwolić sobie na życie tam, na poziomie jaki w Polsce był nieosiągalny. Jeszcze utrzymują rodziny w Polsce. To jest rzeczywistość, zupełnie rozbijająca klasowość naszego społeczeństwa, dla którego 15-to letni diesel w TDI-ku, znanego producenta to nadal dobry samochód, obiekt pożądania! Jakże bardzo jesteśmy biedni!

Zdobycie mieszkania i utrzymanie go, to dla Polaka coś prawie niemożliwego. Skąd wziąć pieniądze na wkład własny? Jeżeli stałe koszty życia, przekraczają poziom uzyskiwanych dochodów o 30-50%? Kto da nam kredyt, jeżeli pracujemy na umowie śmieciowej, albo w jakimś innym poronionym układzie? Poza tym kredyt trzeba spłacać, bo jak się nie uda, to konsekwencje w naszym systemie prawnym są jednoznaczne – pozostajemy z niespłaconym kredytem, a system bankowo-prawny powoduje, że mieszkanie jest licytowane za grosze i znowu ktoś zarabia. Już samo wykształcenie takiego mechanizmu – świadczy o opresyjno-rozbójniczym charakterze naszego systemu prawnego. To dalej trwa, dobra zmiana nawet się nie dotyka tego problemu, jednak po tym jak potraktowano osoby mające przewartościowane kredyty w walucie Konfederacji Szwajcarskiej, nie ma się czego spodziewać.

Pracując w Polsce i chcąc względnie normalnie żyć, nie da się akumulować kapitału. W tym kontekście nie ma mowy o wolności. Jej wymiar ekonomiczny nie istnieje, jeżeli nie masz na rachunki za sprawy podstawowe, nikt ci nie da – wypadasz z systemu. Miliony obywateli wybrały emigrację, na pewno nie przegrali. Większość społeczeństwa, tak jak była biedna, tak jest biedna i będzie biedna. Może jedynie zwiększy się przekątna ekranów ciekłokrystalicznych w ich salonach?

Gadżety jednak nie zastępują rzeczywistości, część społeczeństwa jest narodowo świadoma i widzi, że dzieje się bardzo źle, że nie ma perspektyw. Neoliberalny model gospodarczy okazał się oszustwem markującym wyzysk. Z punktu widzenia ludności kraju będącego dobrowolną kolonią, lepiej jest pracować w metropolii – to ostatecznie uzasadnia opłacalność emigracji.

Wiele osób myśli o powrocie do Polski na emeryturę.
Witamy zatem w kraju starych ludzi!



https://obserwatorpolityczny.pl/?p=45829




-
Co­kol­wiek będzie, co­kol­wiek się sta­nie, Jed­no wiem tyl­ko: spra­wied­li­wość będzie, Jed­no wiem tyl­ko: Pol­ska zmartwychwstanie.

Avatar użytkownika
krzysiek4
Przyjaciel
 
Posty: 2684
Dołączył(a): poniedziałek, 27 sty 2014, 17:58
Lokalizacja: Peloponez

Re: Ciekawe artykuły z innych stron

przez krzysiek4 » poniedziałek, 27 lut 2017, 19:17

Polska jako ciągle państwo teoretyczne - widziane z USA



Obrazek




To co dla każdego niepodległego państwa jest najważniejsze, w postmagdalenkowej Polsce jest zamilczane na śmierć przez jej eliciarstwo, wybierane i dobierane przez obce mocarstwa mające i realizujące swoje własne interesy.


Dzisiaj władza w post-PRL należy do dwóch osób: strategosa nad strategosami, jakiego świat nie widział, przynajmniej na takiego jest lansowany przez portal wpolityce.pl, oraz Antka Macierewicza, którego to według mnie identycznie jak Kukuńka, kto go słucha sam sobie szkodzi. Ale jak wspominałam wielokrotnie na takie osądy stać tylko i wyłącznie ruską agenturę. Ukraińską i Górnej Volty już nie.

Zresztą obaj typy spod ciemnej gwiazdy nigdy nie splamiły się pracą na własny rachunek, więc mogą sobie dywagować dowolnie na tematy państwowe, mówiąc że na pierwszym miejscu jest państwo, potem własność, więc takie androny może wygadywać tylko typ, który nigdy nie płacił z własnej kieszeni ZUS, tylko przez całe życie pasożytował na podatnikach, oraz zasypywał Polaków swoimi koncepcjami ozdrowienia gospodarki, kompletnie oderwanymi od rzeczywistości.

Obaj geniusze muszą słuchać swoich magdalenkowych mocodawców, podobnie jak miernoty z PO, PSL, SLD, gotowi robić laskę na rozkaz każdemu, kogo wskażą mu jego mocodawcy. Tutaj się nic nie zmieniło od 1989 roku, kiedy to tzw. III RP, będąca przedłużeniem PRL, z państwa pozostałego stała się państwem teoretycznym, jak ją dosadnie nazwał robiący za intelektualistę magdalenkowych eliciarzy, Bartłomiej Sienkiewicz.

Nadal twierdzę, że dopóki taki strategos nad strategosami i Antek Macierewicz mają wpływ na Państwo Polskie, nadal pozostaniemy państwem teoretycznym. To państwo teoretyczne mogłaby obalić tylko totalna lustracja, przede wszystkim wszystkich działaczy partyjnych, będącymi „elitami” swoich partii, ale nie wymagajmy, by ci liderowie byli samobójcami. Jak pokazała czerwcowa noc 1992 roku, obecni zbawcy narodu, byli za a nawet przeciw lustracji.

Kiedy Janusz Korwin Mikke zgłaszał swój zaskakujący projekt lustracji, ówcześni posłowie nie mieli czasu, by skonsultować jak mają głosować ze swoimi przywódcami partyjnymi. Dlatego też później postanowiono, że będzie próg zaporowy wynoszący 5%, by uniknąć nieprzewidywanych wypadków, takich jak uchwała lustracyjna. A Jarosław Kaczyński głosował wtedy za takim właśnie progiem zaporowym, by władza na każdym szczeblu była kontrolowana przez mafię magdalenkową.

Klasycznym przykładem dochowania umów wierności ustaleniom magdalenkowym, było dobrowolne oddanie władzy przez Jarosława Kaczyńskiego w 2008 roku, kiedy to Andrzej Lepper chciał udziału we władzy. Polecono Jarosławowi Kaczyńskiemu oddanie władzy i w przyspieszonych wyborach, Samoobrona została spacyfikowana na zawsze, podobnie jak Janusz Korwin Mikke w 1992 roku.

Eliciarstwo patriotycznie inaczej nawet się już nie kryje z tym, że ma w głębokim poważanie swój elektorat. Gdyby naprawdę na poważnie Jarosław z Antkiem brali hasło „Poland First”, to by zaczęli właśnie od lustracji totalnej. Będąc na miejscu Merkelowej, kazałabym swoim posłom atakować partiotycznie inaczej eliciarstwo za nierealizowanie obietnicy wyborczej w sprawie lustracji, oskarżając czołowkę eliciarstwa o agenturalną działalność na rzecz obcego mocarstwa. Myślę że propagandowo na pewno opozycja sporo by na tym zyskała, ale przecież strategos nad strategosami sam by nie podciął gałęzi na której sobie siedzi wygodnie wraz z Antkiem, a Magdalenka nie miała wtedy przygotowanej politycznej alternatywy, by zastąpić PiS kimś tak pewnym jak bracia Kaczyńscy. Dzisiaj taka alternatywa istnieje w postaci ruchu Kukiz 15.

Zastanawiam się, w czyją szkodę wszedł mędrzec Europy nasz kochany Kukuniek, że postanowiono się go pozbyć już w 1992 roku. Patrioci od strategosa na pewno orzekną, że to właśnie za sprawą Rosjan, którzy poprzez swojego agenta Korwina doprowadzili do uchwały lustracyjnej, destabilizując państwo teoretyczne, podczas gdy Antek pracował w wielkiej tajemnicy nad sprawą lustracji, którą to właśnie ruski agent Korwin Mikke kompletnie zepsuł, dostając rozkaz uwalenia próby naprawy państwa przez naszego genialnego strategosa.

Za prezydentury Lecha Kaczyńskiego, nie było już ruskiego agenta Korwina, więc kolejny prezydent Magdalenki Lech Kaczyński, w trosce o losy prawie czterdziestomilionowego narodu uwalił kolejną próbę lustracji ostatecznie, kierując się ojcowską troską o losy kilkudziesięciu osób, na których komunistyczna bezpieka miała haki obyczajowe. Bandzie pieniaczy przewodził wtedy pan Romaszewski, jeden z licznych autorytetów oralnych.

Prawie w każdej notce pisanej o lustracji, podkreślam że jest ona kamieniem węgielnym, by Polska przestała być postrzegana jako państwo teoretyczne, co bezpardonowo i bezczelnie wykorzystuje banderowska Ukraina. Wszyscy pamiętamy, oczywiście poza zaślepionymi pisowskimi zwolennikami strategosa, jak to przed rozmowami w Mińsku po klęsce banderowskiego pospolitego ruszenia z opołczeńcami, jak magdalenkowe eliciarstwo oferowało swoje usługi robienia laski za darmo banderowcom Poroszenki, pod hasłem „nic o nas bez nas” a tymczasem jako adwokat banderowców, eliciarstwo nie zostało nawet dopuszczone do okien, by sobie popatrzeć jak jaśnie państwo sobie obraduje.

Poroszenko doskonale wie, że z magdalenkowymi kanaliami nie można się spoufalać, tylko się nimi wycierać, pozostawiając ich jak brudną ścierkę rzuconą gdzieś na ziemię. Nikt tak dobitnie nie potraktował magdalenkowego eliciarstwa, jak właśnie banderowcy, plując nam Polakom w twarz, zaś magdalenkowe eliciarstwo pokornie przyjmuje te banderowskie zniewagi, obcierając swoje uśmiechnięte fałszywe gęby z banderowskich plwocin, dając im kasę w try miga.

Hołota magdalenkowa z eliciarstwa patriotycznego inaczej, identycznie jak PO, wypełnia wszystkie zalecenia magdalenkowych bossów, którzy to jak w przypadku ostatniej wizyty kanclerzycy Merkelowej, nawet się specjalnie z tym nie kryje, pokazując zdumionym wyborcom PiS, gdzie dzięki brakowi lustracji jest rzeczywisty ośrodek władzy.

Ta sama hołota, której przewodzi Jarosław i Antek, nadal twierdzi że musimy wspomagać Ukrainę pod każdym względem, zwłaszcza finansowym, bo jak nie to ruskie tanki natychmiast zaleją Warszawę, kompletnie zapominając że jednak graniczymy z Rosją i Rosja chcąc nas zaatakować nie musi wcale inwadować Ukrainy. Ale takie uwagi może tylko wygadywać ruski agent, godzący z premedytacją w strategiczne partnerstwo z banderowcami

Zresztą gotowość robienia laski za darmo na każde skinienie banderowców i jeszcze im za to słono dopłacając, świadczy o tym że banderowcy muszą dysponować skutecznymi kwitami na nasze patriotycznie inaczej eliciarstwo. Nawet bym się specjalnie nie zdziwiła, gdyby sie okazało że Antek Macierewicz jest ruskim agentem. Przecież dzisiejsza banderowska SBU była częścią komunistyczej KGB Związku Radzieckiego. Ponadto wiemy, że przed tzw. oddaniem władzy gen. Kiszczak zrobił trzy kopie listy swoich agentów, z których jedna znajduje się w Moskwie.

Dzisiaj wcale nie trzeba najeżdżać kraj militarnie, by go następnie okupować, ponieważ kilkuletnich kosztów okupacji nie wytrzymało najbogatsze państwo na świecie. Dlatego też dobrze ulokowany agent w kluczowych ośrodkach decyzyjnych, jest o wiele więcej wart niż parę dywizji doskonale wyposażonych wojsk. Klasycznym tego przykładem jest spolegliwa postawa naszego eliciarstwa wobec banderowskiej Ukrainy.



http://slepamanka.neon24.pl/post/137219 ... iane-z-usa



KOMENTARZE


tylko 100% lustracja;
czyli wszystkie dotychczasowe VIP-y VIP-ierdalać !
Nibiru 26.02.2017 17:35:45


Lustracja i nacjonalizacja bezprawnie przejetego majatku Polakow

Pozdr
Zorion 26.02.2017 18:02:59



jak ja to widzę.
Kiedyś to pisałem i napisze jeszcze raz. Władzę w post PRL-owskiej Polsce już od prawie 30 lat trzymają oraz kształtują w większości ludzie którzy za czasu "komunizmu" brali swój motorower marki Komar, targali na trzecie lub czwarte piętro w "państwowym" bloku i przywiązywali łańcuchem do kaloryfera na schodowej klatce aby im inni tego mienia nie ukradli.
To nie są śmiechy. Ludzie ci nie mają ani tradycji prywatnej własności, ani poczucia obowiązku oraz odpowiedzialności za czyny którymi zmieniają oblicze Polski i Narodu, ani wizji i kierunku przemian. To jest totalna klęska Polski, Narodu i Polskości.

Stara Baba 26.02.2017 18:19:21




Odżydzenie, odkatoliczenie życia społeczno-politycznego w Polsce - bezwzględnie konieczne.
Rzeczpospolita 26.02.2017 18:23:07
@Zorion 18:02:59



Słusznie Kumie prawicie. Przywróciłbym też karę śmierci za najcięższe zbrodnie dla urzędników państwowych, jak: korupcja, celowe działanie na niekorzyść państwa, czerpanie nieuzasadnionych zysków z racji sprawowania urzędu. Z tym że w obecnym stanie rzeczy na świecie, gdy zapanowało królestwo (qurestwo) feudalne (zmierzające do niewolnictwa) z fasadową demokracją sprowadzoną do zajmowania się duperelami, już nic nie da się bez użycia siły lub sprytnego fortelu naprawić. Gangrena posunęła sie zbyt daleko.
PZDR

Nibiru 26.02.2017 18:36:50



Od zawsze powtarzam
- lustracja do trzeciego pokolenia. Nie ma innej drogi.
Wszelkie udowodnione konszachty z kimkolwiek - ruskimi, Niemcami, CIA, Mossad itd dyskwalifikują ostatecznie. Do trzeciego pokolenia.

Jarek Ruszkiewicz SL 26.02.2017 20:41:31


Obawiam się, że w takiej sytuacji żaden polityk, prawie żaden dziennikarz, prawie żaden ekspert politolog czy inny socjolog, szereg biznesmenów, prawników by się nie ostał/ ostało w tej naszej biednej Polsce.
A nowe pokolenia są chowane w tej samej ichniej rodzince na następców.
Dlatego praca u podstaw jest bardzo ważna i cierpliwość.

lorenco 27.02.2017 00:17:21



Tylko kto
miałby tą lustrację przeprowadzić? Kto zlustruje lustrujących?
czerwony baron 27.02.2017 01:30:42



Dobre pytania...
Zobaczymy , czy ktoś odpowie....

Zbigniew Jacniacki 27.02.2017 03:24:54





Ja się odważę, a co. :-)
Kryteria powinny być jasne i proste.
Ponieważ dotychczas, udział w każdym poziomie administracji państwowej osób powiązanych w jakikolwiek sposób z ekipami skompromitowymi (czyli wszystkimi), lub wręcz wrogimi naszej Ojczyźnie za każdym razem wcześniej czy później doprowadzał do ruiny kraju i ignorowania woli opbywateli, przeto automatycznie powinno wykluczyć się z ubiegania się, czy kandydowania o jakiekolwiek stanowiska osób tej kategorii.
A w szczególności:
na okres najbliższych 100 lat wyklucza się osoby, które same, lub najbliżsi członkowie ich rodzin w poprzednich pięciu pokoleniach sprawowały jakiekolwiek oficjane stanowiska w administracji państwowej lub municypalnej, a także funkcje doradcze.
Wyklucza się także osoby, które mają żydowskie pochodzenie, jako że będąc dotychczas w bezprecedensowej nadreprezentacji we wszelkich władzach, generalnie zawiodły zaufanie narodu.
O stanowiska mogłyby się ubiegać osoby do 35 roku życia (czyli bez obciążenia PRLowską mentalnością) i kadencje na stanowiskach trwałyby po 8 lat (aby zagwarantować stabilizację), z możliwością odwołania urzędnika przez wyborców w dowolnym momencie, gdy stwierdzą że źle sprawuje urząd.
Większość procedur sprawdzania kryteriów i selekcji załatwiłyby komputery w urzędach ewidencji ludności. Sprawy wątpliwe rozstrzygałaby komisja złożona z najświeższych absolwentów wydziałów socjologii i historii. O ile ktoś nie kwalifikujący się przedarłby się jednak przez sito kwalifikacyjne, a potem okazało się że nie ujawnił dobrowolnie dyskwalifikujących go faktów, byłby skazywany na obligatoryjną karę więzienia 3 lat. To są zbyt ważne sprawy aby zostawić je dotychczasowej negatywnej selekcji.

Nibiru 27.02.2017 04:37:39


100/100! Miałem to samo napisać, lecz mnie wyręczyłeś, popieram.
kula Lis 66 27.02.2017 10:15:45


Nie żartuj...
W 38 mln narodzie (no może trochę mniej jeśli odliczymy żydów i Ukraińców) można wymienić całą kastę do sołtysa włącznie. Tylko trzeba chcieć.
Jarek Ruszkiewicz SL 27.02.2017 10:57:44


Dziękuję Panie Lisie. Dodam, że w każdym wiekszym mieście powinno być liceum kierunkowe o specjalizacji "administracja i dyplomacja", a na Uniwersytetach takie wydziały. Kadry są potrzebne stale, również aby "deep state" też od czasu do czasu przewietrzać. Ponadto ludzie do administracji powinni być przygotowani za wczasu (takie wykształcenie nie byłoby watunkiem aby brać udział w życiu amin. polit., gdyż podobnie jak w w aktorstwie zdarzają się genialni "naturszczycy", ale kiedyś takie szkolenie musieliby zaocznie zaliczyć, aby nie odstawać fachowością od reszty).
Nibiru 27.02.2017 13:31:07

------------------------------------


-pogrubienie własne
K4.


-
Co­kol­wiek będzie, co­kol­wiek się sta­nie, Jed­no wiem tyl­ko: spra­wied­li­wość będzie, Jed­no wiem tyl­ko: Pol­ska zmartwychwstanie.

  Poprzednia strona   Następna strona
Posty: 152   •   Strona 15 z 16   •   1 ... 12, 13, 14, 15, 16

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 2 gości

Teraz jest piątek, 22 wrz 2017, 13:41